UDOSTĘPNIJ

Po zwolnieniu Jacka Kurskiego, na jaw wychodzi coraz więcej szczegółów dotyczących jego pracy w TVP. Tym razem, na ten temat wypowiedział się Juliusz Braun, były szef TVP.

– Słowa Jacka Kurskiego były bardzo ogólne. Prezes TVP mówił, że sytuacja w spółce jest bardzo zła, na co wpływ miały mieć przede wszystkim działania poprzednich władz – opowiada Braun.

Zdaniem byłego szefa TVP, sytuacja finansowa publicznej telewizji bynajmniej nie jest różowa. Jak twierdzi, Jacek Kurski „zaciągnął ogromny kredyt, co pozwoliło na wypłaty wynagrodzeń za lipiec”

– Początkowo mówił jedynie o specjalnych obligacjach, które miały zastąpić kredyt, pojawiła się także informacja o tym, że księgowo TVP odnotowała zysk. Jednocześnie nie ulega wątpliwości, że kredyt na wypłatę wynagrodzeń został zaciągnięty – dodaje Juliusz Braun

Co więcej, według Kurskiego w TVP pracuje zdecydowanie za dużo ludzi, a część z nich jest tam po prostu niepotrzebna.

– Stwierdził, że wiele osób jest niepotrzebnych. Z jego słów wynikało, że może chodzić nawet o 300 osób. Zapytałem, czy planowane są grupowe zwolnienia, ale prezes TVP ani nie potwierdził, ani nie zaprzeczył – zwierzył się Juliusz Braun.

– Moja ocena jest zdecydowanie negatywna. Mam tutaj na myśli argumenty przedstawione przez Joannę Lichocką, czyli m.in. złą sytuację finansową. Oczywiście nigdy nie była ona znakomita, ale teraz jest znacznie gorzej niż kiedykolwiek w historii – dodaje.

źródło: wprost

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również