UDOSTĘPNIJ

Były prezydent Lech Wałęsa zapowiedział, że przystąpi do kontrmanifestacji podczas kolejnej miesięcznicy 10 lipca. Powodem tej decyzji jest los Władysława Frasyniuka, któremu po zatrzymaniu podczas miesięcznicy 10 czerwca postawiono zarzuty. Do pomysłu założyciela Solidarności odniósł się Janusz Korwin-Mikke. 

Europoseł swoje zdanie na temat zamiarów Lecha Wałęsy wyraził w poście na Facebooku. Całkowicie skrytykował działanie byłego opozycjonisty, twierdząc, że „bredzi”.

– Nie przywiązuję najmniejszego znaczenia do tego, co mówi p.Wałęsa. Pan Wałęsa mówi po to, żeby mówić. Po prostu bredzi bez ładu i składu. Taka jest jego uroda. Ludzie co większe Jego nonsensy – typu „jestem za, a nawet przeciw” lub „tu są plusy dodatnie i ujemne” – traktują jako znakomite bon moty, nie zdając sobie sprawy, że ten człowiek mówi tak, jak myśli. – czytamy na Facebookowym blogu polityka.

Przypomniał także sprawę podpisywania przez byłego prezydenta dokumentów od bezpieki.

–  Po zgłoszeniu uchwały lustracyjnej p.Lech Wałęsa wydał oświadczenie, że „kilka rzeczy podpisał”, a po dwóch godzinach wycofał to oświadczenie, pod naciskiem p.Mieczysława Wachowskiego, najprawdopodobniej Jego oficera prowadzącego, który służył też jako Jego szofer. – pisze JKM.

Korwin-Mikke porównał też Lecha Wałęsę do Nikodema Dyzmy, przyznając przy tym wyższość intelektualna temu drugiemu. Zaznaczył też, że Dyzma w porównaniu do Wałęsy posiadał umiar i potrafił zrezygnować z zadań, które wyraźnie go przewyższały.

– Nikodem Dyzma przy Nim to jest po pierwsze tytan intelektu, a po drugie: Nikodem Dyzma w książce Tadeusza Dołęgi-Mostowicza jednak nie przyjął posady premiera; uznał, że jest zbyt ograniczony. A p.Wałęsa przyjął posadę prezydenta, bo nie miał żadnych ograniczeń, żadnych hamulców. – zaznaczył kończąc wpis Janusz Korwin-Mikke.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również