UDOSTĘPNIJ
fot. Flickr, NASA

Były oficer CIA, Robert David Steele często gości w mediach, gdzie opowiada o tym, co widział w czasie swojej kariery zawodowej. W jego rewelacje trudno uwierzyć. Gdyby jednak okazały się prawdziwe – świat doznałby wstrząsu.

Steele, jako były oficer CIA miał pozostawać w relacjach z pracownikami NASA. Jego zdaniem najwyżej 10% działań, podejmowanych przez agencje, wychodzi na światło dzienne. Pozostałe 90% jest ściśle tajna.

Były oficer uważa, że dotarł do części z ukrywanych przed światem informacji. Miał je uzyskać od ważnego inżyniera, pracującego dla agencji.

Jedną z najbardziej szokujących informacji, w których posiadaniu miał znaleźć się Steele, dotyczy kosmicznych łazików. Wbrew temu, o czym mówi agencja, żaden z nich nie miał nigdy wylądować na Marsie.

To jednak nie wszystko. Najbardziej zatrważa to, co NASA, według Steele`a miałoby robić z dziećmi. Według byłego oficera agencja otworzyła dla nich.. specjalne obozy na Marsie! Ziemskie dzieci mają być transportowane na odległą planetę i wykorzystywane, jako niewolnicy.

 – Wierzę, że jest kolonia, dokąd były wysyłane dzieci na dwudziestoletnie zesłanie. Kiedy tam docierają, nie mają innego wyboru jak tylko stać się niewolnikami – mówi Steele.

Agencja jednoznacznie odcina się od zarzutów. Jej rzecznik, Guy Webster, zdementował oskarżenia byłego oficera CIA.

 – Na Marsie nie ma żadnych ludzi. Są natomiast działające łaziki – powiedział Webster.

źródło: Wmeritum

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również