UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Sąd otrzymał akt oskarżenia wobec 15 osób, w tym byłych pracowników Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Postawione zostaną im zarzuty zmowy przy organizacji obsługi prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej w 2011 roku. O sprawie poinformowała Prokuratura Krajowa.

Ustawienie przetargu doprowadziło do zaburzenia mechanizmów uczciwej konkurencji. Zmaksymalizowało to zysk podstawionego wykonawcy, co zadziałało na szkodę zamawiającego. Śledztwo pokazało, że w wyniku zmowy Skarb Państwa poniósł stratę rzędu 14 milionów złotych.

 W śledztwie ustalono, że dzięki pozyskaniu od urzędniczki informacji, stworzono układ pięciu firm, które pozorowały konkurencję. Przy wykorzystaniu podrobionych referencji oraz przychylności kierowanej przez Monikę F. komisji przetargowej, do drugiego etapu przetargu zakwalifikowano wyłącznie podstawione firmy – ogłosiła Prokuratura Krajowa.

Zaznaczono, że w drugim etapie przetargu tylko jedna z firm złożyła w ogóle ofertę. Oferta obejmowała właściwie 100 proc. pieniędzy przeznaczonych na ten cel. Kodeks karny jasno stwierdza, jak należy postępować z tego rodzaju przestępstwem.

–  Kto – w celu osiągnięcia korzyści majątkowej – udaremnia lub utrudnia przetarg publiczny albo wchodzi w porozumienie z inną osobą, działając na szkodę właściciela mienia albo osoby lub instytucji, na rzecz której przetarg jest dokonywany, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 – mówi polskie prawo.

Pracujących przy przetargu oskarża się o działanie na szkodę MSZ przy konkursie opiewającym na sumę 34 milionów złotych – były to pieniądze przeznaczone na obsługę spotkań i konferencji podczas prezydencji Polski w UE. Zarzuty postawiono także osobom odpowiedzialnym za fałszowanie referencji firm w przetargu uczestniczących, tym grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Sprawa jest częścią większej, tak zwanej, „infoafery”, w której śledztwo prowadzone jest innych zamówień państwowych o łącznej wartości ponad 1,5 miliarda złotych.

źródło: niezalezna.pl

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również