UDOSTĘPNIJ
fot. Youtube/Polskie Radio

Magdalena Ogórek odniosła się do sposobu, w jaki media przedstawiają głośnie przemówienie Beaty Szydło w Auschwitz. Przy okazji obraziła część internautów.

Była kandydatka na prezydenta Polski potępiła krytykę, z jaką spotkały się słowa polskiej premier. Beata Szydło, podczas przemówienia z okazji 77. rocznicy pierwszego transportu Polaków do Auschwitz, powiedziała coś dwuznacznego. Jej słowa o „czynieniu wszystkiego, aby uchronić bezpieczeństwo i życie swoich obywateli” na tle obozu koncentracyjnego porównywane były do hitlerowskiej retoryki. Szczególnie, że w domyśle wspomnianej ochronie przypisywano zamykanie granic przed uchodźcami.

Obrońcy premier wskazują, iż wypowiedź została wyrwana z kontekstu. Do ich grona dołączyła Magdalena Ogórek, która na Twitterze odtworzyła sposób, w jaki jej zdaniem, niektóre media kreowały zafałszowany przekaz Beaty Szydło.

 – Najpierw stażyści od Machały szybko preparują kłamliwy kontekst wypowiedzi (…) Jedyne wyrazy jakie znają, to „wstyd, hańba, żenada”. (…) Liczą na tych internautów, którzy nie umieją myśleć samodzielnie i lekturę tekstu kończą na przeczytaniu tytułu. Potem wybierają najbardziej napastliwe komentarze pod tekstem i piszą kolejne artykuły: „Internauci bezlitośni”. Na końcu z odsieczą przychodzą stażyści z niemieckich portali i z euforią piszą: „kolejna kompromitująca wpadka!” – napisała na Twitterze Magdalena Ogórek.

Przy okazji publicystka załączyła też dwa artykuły. Teksty miałyby dowodzić słuszności jej tezy.

Oto, jak hartuje się propaganda tzw.”wolnych mediów”. Gwarantuję Wam, że napisane są już leady na przyjazd D.Trumpa – dodała Ogórek.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również