UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia/Onderwijsgek

Lidl słynie ze swoich kampanii reklamowych. Do tej pory wydawały się one być stonowane i nie wywoływały kontrowersji. Ostatnia reklama cukru zmieniła jednak ten stan rzeczy a na sieć handlową spadła fala krytyki.

Części klientów Lidla nie spodobało się hasło, którym sklep reklamował promocję na cukier. Produkt, wyjątkowo w środę miał kosztować jedyne 1,99. Osoby odpowiedzialne za marketing Lidla postanowiły wyrazić wyjątkowość promocji poprzez hasło „słodki jeżu!”. Jest to gra słów, odnosząca się do powiedzenia „słodki Jezu”, podkreślająca jednocześnie, jaki produkt jest przeceniony. Niektórzy internauci odebrali hasło, jako.. żart z religii chrześcijańskiej.

Jestem ogromnie oburzony Państwa ostatnią akcją reklamową dotyczącą cukru. Naśmiewanie się z Jezusa Chrystusa pod postacią gry słownej wywołuje zdecydowany protest. Jeżeli Państwo postanawiacie tak zachęcać klientów do zakupów w Waszej sieci handlowej, to ja od teraz w proteście postanawiam nie robić zakupów w sieci sklepów LIDL. I będę od tej pory wszem i wobec zniechęcał do zakupów u Was. Bez pozdrowienia, Marek – napisał jeden z internautów na fanpage`u Lidla.

Przedstawiciele sieci handlowej sprawnie odpowiedzieli na zarzuty. Podkreślili, że nie chcieli nikogo urazić swoim sloganem reklamowym. Jednocześnie przeprosili za zaistniałą sytuację.

Specyfiką naszej komunikacji jest lekki język, często wykorzystujący wspomnianą grę słów czy, jak w tym przypadku, młodzieżowe powiedzenia, dzięki czemu możemy z Wami prowadzić swobodny, bezpośredni dialog. Naszą ofertę chcieliśmy zaprezentować w sposób nieformalny, tak jak często to robimy na naszym profilu. Nie chcieliśmy w ten sposób nikogo urazić – wyjaśnili administratorzy fanpage’a.

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również