UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Adrian Grycuk

Konflikt ws. Trybunału Konstytucyjnego trwa już od dawna. Ostatnio mówiło się o nim nieco mniej, jednak wszystko wskazuje na to, że sprawa znowu stanie się tak głośna jak jeszcze kilka miesięcy temu.

Kiedy prezydent Andrzej Duda zaprzysiągł wybranych przez sejm sędziów TK, w Polsce zawrzało. Była to bowiem pierwsza taka sytuacja w historii – wcześniej nikt nawet nie myślał, że prezydent mógłby nie zaprzysiąc sędziów TK. Zamiast osób wybranych przez sejm, w którym większość miała PO, Duda zaprzysiągł kandydatów PiS.

Taki ruch prezydenta nie spodobał się profesorowi Rzeplińskiemu, który nie dopuścił Mariusza Muszyńskiego, Henryka Ciocha i Lecha Morawskiego do orzekania w TK. Także ta decyzja wywołała ogromne kontrowersje, również w środowisku prawniczym.

Do tej pory żaden przeciwnik decyzji Rzeplińskiego nie podjął tak radykalnych kroków. Wybrani przez PiS sędziowie Julia Przyłębska, Zbigniew Jędrzejewski i Piotr Pszczółkowski zdecydowali, że w związku z brakiem ich ww. kolegów, odmawiają uczestniczenia w posiedzeniach Trybunału. W związku z tym, zaplanowane na 9:00 posiedzenie TK nie odbyło się.

Trybunał Konstytucyjny jest obecnie całkowicie sparaliżowany, a orzekanie o niekonstytucyjności ustaw pozostaje niemożliwe. Sędziowie PiS zapowiedzieli, że bunt będzie trwał do momentu, w którym Mariusz Muszyński, Henryk Cioch i Lech Morawski nie zostaną dopuszczeniu do orzekania.

źródło: wprost

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również