UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/LukasPlewnia, pixabay.com

Odezwa partii opozycyjnych po projekcie PiS dotyczącym Sądu Najwyższego najwyraźniej dotarła nawet do niektórych posłów władzy. Okazuje się, że protesty opozycji przyniosły efekt – swoje podpisy z ustawy usuwają pierwsi członkowie PiS. Powodem mają być wątpliwości, co do ustawy.

O wycofaniu swojego poparcia dla kontrowersyjnej ustawy o Sądzie Najwyższym, poinformował Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS z Poznania. Deputowany publicznie podkreślił, że jego brak poparcia dla nowego prawa wynika z faktu niezapoznania się z ustawą. Jak tłumaczy, przez nawał pracy nie zdążył się jej przyjrzeć.

– Reforma wymiaru sprawiedliwości jest konieczna. Dotyczy to także Sądu Najwyższego. Nie zmienia to faktu, że unikam podpisywania się pod projektami, których nie znam. A poznać projektu o SN nie byłem w stanie, i w związku z pracą nad innymi projektami sejmowymi, ale i także najważniejszym wydarzeniem w życiu – skwitował Wróblewski.

Wróblewski podkreślił jednak, że choć prosił o usunięcie swojego podpisu pod ustawą, z jakiegoś powodu tego nie uczyniono. Dlatego też jeszcze w czwartek zwrócił się do marszałka Sejmu, by ten dokonał sprostowania pod ustawą i usunął podpis Wróblewskiego.

Opozycja zaciera ręce i cieszy się z takiego obrotu sprawy. Posłowie przeciwni PiS nie wierzą w tłumaczenia Wróblewskiego i są przekonani, że jego wyłamanie się z polityki partii rządzącej to znamiona wewnętrznego buntu w formacji. Do wycofania swojego poparcia dążyć mają także inni posłowie PiS. Członkowie ekipy Kaczyńskiego najwyraźniej zmierzają do sprzeciwienia się swojemu liderowi i buntu przeciw niepopularnym decyzjom.

źródło: facebook,com/wroblewski.bartlomiej
Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również