UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay / wikimedia

Smaczny owoc, dzięki któremu powstają smakołyki kuchni meksykańskiej jak guacamole, wcale nie jest tak zdrowy, za jaki uchodzi. Brytyjskie media ostrzegają przed jego kupnem. Okazuje się, że jego uprawy mają niszczycielski wpływ na lasy i ludzi.

Mowa oczywiście o awokado, które jest m.in. głównym składnikiem popularnego sosu guacamole. Wychodzi na to, że uprawy niewinnego z pozoru owocu niosą ze sobą niemałe zagrożenie dla ludzi i lasów. Wszystko przez chemikalia jakie są stosowane w celu przyspieszenia wzrostu roślin i owocowania.

Awokado zdążyli już znienawidzić mieszkańcy Michoacán – południowego stanu Meksyku, który uważany jest za światową stolicę awokado. Mieszkający w mieście Jujucato nauczyciel Salvador Sales, jest przerażony tym, co widzi na swoich lekcjach. Jak mówi Sales, w ciągu ostatnich 15 lat coraz częściej miał do czynienia z chorymi uczniami. Dzieci mają problemy zwłaszcza z oddychaniem i żołądkiem.

 – Uważam, że jest to spowodowane przez produkty wykorzystywane do rozpylania na plantacjach awokado – mówi Sales.

Chemikalia docierają do osad ludzkich razem z wiatrem. Często nie trują jednak ludzi bezpośrednio. Nawozy dostają się zazwyczaj do okolicznych rzek i wód gruntowych. W całych miastach ludzie mają odczuwać skutki uprawy awokado, która odbywa się nawet kilkanaście kilometrów dalej.

Nie tylko ludzie cierpią przez plantacje awokado. 2,5% lasów znika rocznie z map Meksyku, bo plantatorzy szukają nowych ziem pod uprawy awokado. Tam, gdzie kiedyś wznosiły ku niebu wierzchołki drzew, teraz rosną owoce. Sam Meksyk jest odpowiedzialny za 40% światowej produkcji awokado. W samym stanie Michoacán plantacje awokado zajmują 137 tysięcy hektarów i nie zanosi się na to, by powierzchnia ta miała się skurczyć.

Wszystko przez to, że uprawa awokado jest zbyt opłacalna dla plantatorów. Ci z jednego hektara plantacji uzyskują rocznie 5,4 tys. dolarów. Brytyjskie media apelują więc, że jedynym sposobem na powstrzymanie złego wpływu upraw awokado na ludzi jest bojkot i zaprzestanie kupna tego owocu. Dopiero bowiem kiedy przedsiębiorcy odczują sprzeciw na własnych kieszeniach, przemyślą sprawę.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również