UDOSTĘPNIJ
fot. shaw.af.mil

Sprawa Brutalnego gwałtu na Australijce powróciła na usta wszystkich mieszkańców najmniejszego kontynentu świata. Wszystko za sprawą nowych zeznań, jakie zostały przedstawione sądowi dopiero niedawno. Wiele osób nie wierzy w to, co powiedział jeden z oskarżonych.

W styczniu 2011 roku na plaży Ten Mile Beach w australijskim stanie Nowa Południowa Walia znaleziono ciało brutalnie zgwałconej, 33-letniej Lynette Daley. Na pochwie kobiety i w jej wnętrzu odnaleziono liczne rany szarpane. Biegli stwierdzili, że spowodowane były użyciem pięści. Znaczący wpływ na zgon miała spowodowana ranami utrata krwi.

W sprawie zatrzymano dwóch mężczyzn, 47-letniego Paula Morrisa oraz 42-letniego Adriana Attwatera. Morris powiedział sędziom, że kobieta nie miała problemu z tym, co było jej robione i nie prosiła, aby przestali. Odrzucono jednak to tłumaczenie z powodu znacznej ilości alkoholu wykrytej w krwi denatki. Attwater stwierdził natomiast, że „takie rzeczy się zdarzają”. Dodał też kilka słów, które zaszokowały śledczych.

Dziewczynki będą dziewczynkami, a chłopcy będą chłopcami – stwierdził podczas przesłuchania.

Najwyraźniej obaj przestępcy nie mają sobie nic do zarzucenia. Sprawa potrwa jeszcze przez przynajmniej 5 tygodni. Zeznawać w niej będzie około 50 świadków.

Przerażające gwałty, które wstrząsnęły światem

źródło: abc.net.au

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również