UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, pexels.com

Prawdziwe chwile grozy przeżyła kobieta, która stała się ofiarą Piotra P., 22-letniego mieszkańca Świdnika Dużego. Mężczyzna odwiedzał właśnie mieszkające w Lublinie matkę i siostrę. Kiedy skończył znęcać się nad nimi, wyszedł z domu i postanowił wyżyć się na przypadkowej kobiecie.

Piotr P. przebywał w mieszkaniu swojej matki i siostry. Z niewiadomych przyczyn zaczął się nad bliskimi znęcać. Matkę i siostrę bił kijem od miotły. Po pewnym czasie postanowił jednak wyjść z domu. Udał się do centrum Lublina, na przystanek PKS.

Kiedy już się tam znalazł, na widok jednej z kobiet zaczął wykrzykiwać ksenofobiczne hasła. Zaskoczona kobieta nie wiedziała, co się dzieje. Zanim się zorientowała, agresor już był przy niej. 22-latek potężnymi ciosami zaczął okładać bezbronną ofiarę po twarzy. Podczas ataku krzyczał „Polska dla Polaków!”. Jak później zeznał, zaatakował kobietę, bo myślał, że jest Ukrainką.

 – Zajście mogło mieć charakter rasistowski. Zeznał bowiem, że myślał, iż jest to Ukrainka. Wykrzykiwał hasła „Polska dla Polaków” i pobił kobietę. Okazało się jednak, że nie była to obywatelka Ukrainy, a Polka, mieszkanka Lublina – mówi Agnieszka Kępka, rzecznik lubelskiej Prokuratury Okręgowej.

Nie trzeba było długo czekać, by 22-latkiem zajęła się policja. Po krótkim pościgu udało się złapać napastnika. Piotr P. spędzi kolejne 3 miesiące w areszcie, gdzie będzie oczekiwał na proces. Ofiara agresora trafiła natomiast do szpitala. Kobieta ma złamany nos, uszkodzoną szczękę i oczodół.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również