UDOSTĘPNIJ

To nie koniec kontrowersji związanych z bestialskim zamordowaniem Daniela R., 21-latka z Ełku. Jeden z jego kolegów postanowił zemścić się na pracownikach kebaba, którzy są odpowiedzialni za jego tragiczną śmierć.

Sylwestrowa noc w Ełku nie zakończyła się szczęśliwie. Pod jednym z Kebabów został zabity młody Polak. Policja zatrzymała  czterech pracowników lokalu – imigrantów z Maroka, Algierii i Tunezji.

Z ustaleń policji wynika, że 21-letni mieszkaniec Ełku ok. godziny 22-23 w noc sylwestrową rzucił w stronę kebaba petardę. W odwecie, czterech pracowników kebaba – imigranci z Maroka, Algierii i Tunezji – zaatakowali młodego Polaka nożami zadając mu śmiertelne ciosy.

W momencie w którym sprawa wyszła na jaw, pod kebabem zaczęły się zamieszki. Kiedy jednak wydawało się, że sytuacja w Ełku powoli się uspokaja – doszło do podpalenia.

Prokuratura w Ełku ustaliła domniemanego sprawcę podpalenia mieszkania cudzoziemca zatrudnionego w barze z kebabem, przed którym zginął Daniel R. Do podpalenia doszło w nocy z 1 na 2 stycznia podczas zamieszek, które wybuchły po zabójstwie młodego mężczyzny. Podejrzany o podpalenie to 32-letni Tomasz O. Jak sam przyznaje – był kolegą zabitego, za którego chciał się zemścić.

Domniemanego sprawcę podpalenia ustalono i zatrzymano pod koniec stycznia, ale prokuratura nie informowała dotychczas o tej sprawie. Według śledczych, mężczyzna wyłamał drzwi i splądrował wnętrze mieszkania. Na tym jednak nie skończył. Wychodząc, oblał benzyną wejście do lokalu i podpalił. Mieszkanie było puste, bo właściciel i pracownicy lokalu z kebabami byli w tym czasie zatrzymani w związku z morderstwem.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również