UDOSTĘPNIJ
źródło: facebook.com/Alexandra Stuart

Policjanci, którzy dotarli do domu 22-latki, byli w szoku. Jak mówią, jeszcze nigdy w życiu nie widzieli, by ktoś miał tak zmasakrowaną twarz. Mieszkanka szkockiego Peebles, Alexandra Stuart, miała paść ofiarą 26-letniego kolegi.

Jeszcze w sobotę bawiła się razem z przyjaciółmi na imprezie. 22-latka była znana wśród swoich przyjaciół jako piękność, która jest duszą towarzystwa. Swoich sił w podbiciu jej serca próbowało wielu mężczyzn. Jeden z nich bardzo źle zniósł odrzucenie swoich zalotów.

W niedzielę około 11:30 policja wkroczyła do domu Alexandry. Jej rodzice byli zaniepokojeni tym, że dziewczyna nie odbiera telefonów, a drzwi do jej domu były zamknięte. Kiedy funkcjonariusze wdarli się do jej mieszkania, ujrzeli szokujący widok. Wszędzie było pełno krwi, a w centrum czerwonej kałuży leżała Alexandra. Dziewczyna była w ciężkim stanie. Natychmiast przewieziono ją do szpitala.

Niestety, 22-latka zmarła, mimo udzielonej jej pomocy. Obrażenia jej twarzy były tak ciężkie, że nie dało się jej uratować. Jej twarz była dosłownie zmasakrowana. Rodzice, którzy widzieli swoją córkę po interwencji policji, nie mogli jej poznać.

Policjanci już zatrzymali 26-letniego Nicholasa Rogersa, który jest głównym podejrzanym w sprawie. Mężczyzna dotąd nie pisnął ani słowem. O jego winie poświadczać mają SMS z groźbami, jakie wysyłał Alexandrze. Policjanci podejrzewają, że brutalne morderstwo to zemsta na 22-latce za odrzucone zaloty.

ZOBACZ TAKŻE:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również