UDOSTĘPNIJ

Broń pancerna, ze wszystkich rodzajów sił zbrojnych obrosła chyba największą liczbą mitów. Z książek z czasów PRL, można dowiedzieć się wielu rzeczy niemających niestety nic wspólnego z prawdą. Występujące tam liczby i oceny są najczęściej wymyślone przez autorów. Nawet dziś kiedy są już dostępne szczegółowe dane, twórcy często wprowadzają czytelników w błąd, stosując rozmaite podziały, dzięki którym uzyskują o wiele mniejsze liczby niż powinni.
Zacznijmy więc od początku. W 1939 Polska miała w jednostkach liniowych 998 czołgów, co dawało nam 5. miejsce w europie i 6. na świecie. Jednak zazwyczaj słyszy się o liczbach dużo mniejszych, skąd więc wzięło się ich prawie tysiąc? Zazwyczaj mówi się o ok. 145-170 czołgach, przy których ilość czołgów niemieckich (2200) wygląda wręcz zawrotnie. Liczba ta bierze się jednak z tego, że wielu badaczy bierze pod uwagę jedynie czołgi 7tp, odrzucając wszystkie tankietki tk3 i tks z powodu uzbrojenia i rozmiarów i francuskie czołgi renault FT, ponieważ były przestarzałe.
Zajmijmy się najpierw tankietkami. Przywykliśmy wyrażać się o nich z pogardą, nawet sama nazwa ?tankietka? sugeruje coś gorszego od czołgu, dlatego wielu historyków nie uważa i nie liczy ich jako czołgi. Jest to błędem ponieważ nasze tankietki czołgami były i niczym im nie ustępowały, a w niektórych przypadkach były wręcz lepsze od ich niemieckich przeciwników, czyli czołgów panzer I, które stanowiły ponad połowę wszystkich czołgów Wermachtu. Były one bowiem uzbrojone jedynie w karabiny maszynowe, które nie mogły wyrządzić szkody żadnemu z polskich pojazdów pancernych, a tankietki występowały w wersji z ckm’em i 20mm nkm’em, który przebijał pancerz każdego niemieckiego czołgu. Oba pojazdy miały pancerz 8mm, który dawał skuteczną ochronę jedynie przed ogniem karabinowym, jednak polski pojazd wyposażony był jeszcze w niespotykany na całym świecie wynalazek jakim był peryskop czołgowy inżyniera Gundlacha, którego do dziś używają wszystkie armię świata. Wtedy jednak urządzenia te miała tylko Polska, a czołgiści niemieccy czy sowieccy musieli patrzeć przez szparę w pancerzu, która nie dość, że nie dawała specjalnie dobrej widoczności to jeszcze znacząco osłabiał pancerz.

tks 20mm

Co się tyczy czołgu Renault FT, rzeczywiście był on przestarzały, pamiętał w końcu pierwszą wojnę światową. Jednak 1939 roku używała ich także Francja, mająca drugą najpotężniejszą armię świata (po ZSRS) i wiele innych państw, a ostatni używali ich…. Niemcy do obrony Francji w 1944 roku. W 1939 jego 37 mm armata nadal radziła sobie z pancerzami wszystkich czołgów niemieckich, a pancerz chronił przed pociskami karabinowymi, a czasem nawet i 20mm działek.
Trzecim najpopularniejszym polskim czołgiem był wspomniany już 7TP. Czołg piechoty zbudowany w oparciu o Brytyjskiego Vikersa E był jedną z najnowocześniejszych pod względem technicznym konstrukcji na świecie. Potężne działo 37mm działo Boforsa, neutralizowało każdy czołg z odległości ponad kilometra, silnik diesla eliminował często występujące w czołgach zagranicznych pożary (ropa ma dużo większą temperaturę spalania niż benzyna, więc nie da się podpalić jej wycieku). Peryskop dawał mu także bardzo dobrą widoczność, której brakowało wszystkim czołgom niemieckim. Główną wadą tego czołgu było to, że był przestarzały taktycznie. Został on bowiem zaprojektowany jako czołg wsparcia piechoty, koncepcji która nie widziała czołgów jako osobnej broni lecz przeznaczonej do ścisłego współdziałania. Wynikało z niej duże rozbicie polskich jednostek na całej linii frontu, a nie koncentracji w miejscu głównego ataku. Prowadziło to do sytuacji w której np. 15 polskich czołgów spotykało 100 niemieckich, Niemcy przełamywali linię frontu, a reszta naszych czołgów, która nie wzięła udziału w walce musiała się wycofać tracą paliwo, a później była porzucana z jego braku.

 

panzerI

Reasumując Polska słabość nie leżała po stronie jakości, czy nawet ilości sprzętu, ale po stronie złej taktyki, zaszczepionej nam przez Francuzów, którzy w dużej mierze kształtowali nasze wojsko w latach 20. O jej słabości sami przekonali się niedługo później kiedy mając dużą przewagę zarówno techniczną i liczebną przegrali z Hitlerem w dużo gorszym stylu.

Zobacz również