UDOSTĘPNIJ
fot. Youtube/wrealu24

Ustami prezesa partii, Roberta Winnickiego artykułowaliśmy zarówno krytykę status quo, jak i tych propozycji przedstawionych przez posłów PiS-u, a tak naprawdę przez rząd. Ostatecznie w głosowaniach nad całością [projektu ustawy o SN – przyp. red], głosem Roberta Winnickiego wstrzymaliśmy się, ponieważ projekt jest superkontrowersyjny. Są ogromne wątpliwości czy coś dobrego w ogóle z tego wyjdzie.

Nie sprzeciwiamy się ogólnym celom, jakie rząd chce zrealizować. Ruch Narodowy jest siłą opozycyjną. Jesteśmy opozycją z prawej strony, opozycją narodową wobec rządu PiS. Nie jesteśmy częścią obozu władzy. Prawo i Sprawiedliwość naszego głosu nie potrzebowało, nigdy nie było żadnych rozmów z PiS-em na ten temat. Nigdy nie chcieli, żeby głosować z nimi. Natomiast jeżeli będzie taka potrzeba, np. w sprawie tej większości 3/5, co do Krajowej Rady Sądownictwa, to Robert Winnicki już zapowiedział, że podejmie dyskusję z tymi, którzy mogą dać te głosy.

Także nie jest tak, że nie jesteśmy otwarci na wsparcie PiS-u przy reformie, takiej dobrze pojętej. Natomiast to, co w tej chwili jest wprowadzane, czyli władza absolutna dla ministra sprawiedliwości, to nie budzi naszego entuzjazmu, podobnie jak sposób przeprowadzania tego przez Sejm. Robert Winnicki w swoim wystąpieniu tuż przed głosowaniem wskazał, że są to standardy iście sanacyjne. Przeprowadzanie tak ważnego projektu w tak ogromnym pośpiechu, kiedy większość posłów tak naprawdę nie do końca ma czas zapoznać się z tym, nad czym głosuje, to nie są standardy, w jakich powinno się reformować polskie sądownictwo.

Wydaje mi się, że jest przesądzone, że prezydent podpisze te projekty. Warunek postawiony przez prezydenta, wprowadzenie tej większości 3/5 został spełniony, wprowadzono tę poprawkę do ustawy o SN, w związku z czym prezydent ma podstawę, żeby pokazać, że wymusił pewne ustępstwa. Także jestem przekonany, że sprawa jest już w zasadzie politycznie przesądzona.

źródło: polskatimes.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również