UDOSTĘPNIJ
fot. Youtube/wrealu24

W tym roku miały być pierwsze państwowe obchody upamiętniające Rzeź Wołyńską. Specjalną uchwałą Sejm ustanowił Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Kresach. Miało być inaczej – wyszło jak zwykle.

Ostatecznie odbyły się trzy różne obchody: społeczne w niedzielę przed grobem nieznanego żołnierza, państwowe dziś na Skwerze Wołyńskim, a do tego dodatkowe dziś także przed grobem nieznanego żołnierza. Prezydent odmówił patronatu społecznym obchodom, nie pojawił się też na państwowych. Dziś niespodziewanie złożył tylko kwiaty pod pomnikiem w Gdańsku, co zresztą podobno nie było wcześniej zapowiadane. Minister Macierewicz na wszystkie trzy wydarzenia przysłał żołnierzy, więc apel poległych czytany był w sumie trzy razy, za każdym razem z kuriozalnie doklejoną częścią smoleńską.

Dziś na teoretycznie najważniejszych, państwowych obchodach, nie pojawił się ani prezydent, ani premier, ani żaden wicepremier, ani marszałek Sejmu ani Senatu. Wszyscy przysłali listy do odczytania wiec wraz z kombatantami staliśmy w deszczu jak te łajzy i słuchaliśmy powtarzających się wielkich słów, tym bardziej przykrych że kontrastujących z nieobecnością ich autorów. Z VIPów pojawił się tylko prezes PiS, szef MON i szef IPN. Dobre i to. Niestety nie zostali do końca, bo uroczystości na Skwerze Wołyńskim nałożyły się czasowo z tymi dzisiejszymi pod grobem nieznanego żołnierza. Nałożyły się zresztą także z… posiedzeniem rządu – i to i to zaplanowali o 12.00.

Zwykłych ludzi było jak na lekarstwo – przyszli raczej na społeczne obchody w niedzielę. Jakby tego było mało przy pomniku ludobójstwa na Kresach na Skwerze Wołyńskim odsłonięto dziś nową tablice z inskrypcją zawierającą sporne słowo „ludobójstwo”. Ale starej nie zdemontowano. Mamy więc teraz dwie inskrypcje o rożnej treści – z „ludobójstwem” i bez. Dla każdego coś miłego!

Wszystko to cholernie smutne. Pokazuje, że nie mamy szacunku do siebie, nie traktujemy poważnie swojej historii. I przez to inni też nas poważnie nie traktują. Z moich obserwacji wynika, że ambasador Ukrainy nie wziął udziału w żadnym z trzech upamiętnień. Ale skoro premier ani prezydent nie musiał to dlaczego mielibyśmy czegoś wymagać od obcego dyplomaty? Zdjęcia i nagrania na moim twitterze. Pomódlcie się za dusze ofiar. Dobrej nocy!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również