UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org/flickr.com

Rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec zapowiedział, że posłowie PO będą coraz częściej odrzucać zaproszenia do telewizji publicznej. Według niego to TVP „gra nie fair” w przedstawicielami opozycji.

Poprzednie apele o bojkot Telewizji Polskie nie spotkały się z większą odezwą członków Platformy. Sam jej szef nie odnosił się z entuzjazmem do tego pomysłu.

Teraz jednak sytuacja zmieniła się. Jan Grabiec ujawnia powody takich nastrojów w jego partii. Twierdzi, że jego koledzy zapraszani są na wizję w ostatniej chwili.

politycy Platformy są zapraszani do programów w TVP na ostatnią minutę. W dodatku na warunkach, jakie dyktują posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Gdy zgłaszamy swoich przedstawicieli, słyszymy, że posłowie strony rządowej nie chcą z nimi rozmawiać. Tak jest np. z posłem Michałem Szczerbą, który ma kłopoty z przebijaniem się w publicznych mediach – stwierdził.

Grabiec przytacza również sytuacje, w których politycy Platformy na podstawie zaproszenia przyprowadzali eksperta od pewnej dziedziny, a następnie okazywało się, że momentalnie zmieniano temat rozmów, tak aby Platforma wypadła jak najgorzej.

W zaproszeniach są podawane tematy, które zmieniają się jakimś cudem tuż przed wejściem na wizję. I gdy my wysyłamy eksperta od – powiedzmy – polityki zagranicznej, okazuje się w ostatniej chwili przed wejściem na wizję, że rozmowa dotyczyć będzie wewnętrznych spraw. Wydawcy programów wprowadzają naszych posłów w błąd. Nie mamy ochoty występować w charakterze mięsa armatniego, osób do grillowania na wizji. W związku z tym jeśli nic się nie zmieni, a raczej nie zmieni się, będziemy rzadziej pojawiać się w programach publicystycznych TVP.

To nie pierwszy bojkot mediów przez polityków w Polsce. Kilka lat temu to PiS bojkotował, ale prywatne stacje, gdyż jak twierdził wspierały one PO.

źródło: tvn24.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również