UDOSTĘPNIJ

Jeszcze wczoraj donosiliśmy o szokujących słowach Roberta Biedronia. Były członek Ruchu Palikota i obecny prezydent Słupska zdecydował się w dość przejrzystych słowach powiedzieć, kto w polskiej polityce jest gejem. Wypowiedź Biedronia sprowadziła na niego falę krytyki.

Ostatnim gościem w sobotnim programie Agnieszki Gozdyry był Robert Biedroń. Polityk znany zwłaszcza z tego, że był pierwszą osobą w Sejmie, która otwarcie mówiła o swojej homoseksualnej orientacji. Nie mogło więc obyć się bez tematów krążących wokół tej tematyki.

Po naciskach Gozdyry Biedroń w końcu „na około” opowiedział trochę o politykach polskich, którzy kryją się ze swoim homoseksualizmem. Wśród słów Biedronia znamienne były te, które dotyczyły gejów „głaszczących koty”. Nie trzeba było czekać, by ludzie zinterpretowali to jako odwołanie do Jarosława Kaczyńskiego.

 – Wszystko byłoby OK, gdyby oni zajęli się głaskaniem kota i nie wtrącali się w życie innych, ale niestety głaszcząc kota zaglądają pod kołdrę innych i próbują tam majstrować – mówił Robert Biedroń.

Nie wszystkim spodobały się te słowa Biedronia. W sieci nietrudno znaleźć krytykę pod adresem prezydenta Słupska. Internauci zarzucają mu, że swoimi słowami próbuje zniszczyć lidera PiS w żenujący sposób. Inni z kolei wytykają mu hipokryzję. Sam Robert Biedroń nie sprecyzował jednak, o kogo w rzeczywistości mu chodzi w swoich słowach. To, co powiedział, wystarczyło jednakdo wywołania burzy.

źródło: twitter.com/2STACH
źródło: twitter.com/Piotr_ex
źródło: twitter.com/AnnaMariaMiazga
źródło: twitter.com/leskiewicz
źródło: twitter.com/S_Potapowicz
źródło: twitter.com/PSzubartowicz

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również