UDOSTĘPNIJ

Robert Biedroń wie, że jeszcze musi to ukrywać, ale informacje są niemalże pewne i wypływają z jego otoczenia. Oficjalnego potwierdzenia z oczywistych powodów nie będzie jeszcze przed dłuższy czas, ale możemy być pewni: prezydent Słupska za 3 lata stanie do walki o fotel prezydenta Polski. 

Biedroń już teraz przygotowuje podłoże pod kampanię wyborczą. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż jest zdecydowanie za wcześnie na oficjalne ogłaszanie swoich planów. Wtedy już teraz znalazłby się na świeczniku, a we właściwej kampanii zabrakłoby elementu świeżości. Biedronia jedni lubią, a inni nie, ale nikt nie może odmówić mu skuteczności i odpowiedniego dobrania współpracowników, którzy potrafią mu doradzić. To przełożyło się na sukces w wyborach parlamentarnych oraz samorządowych, kiedy to niespodziewanie został prezydentem Słupska.

Nikt nie dawał mu szans w Słupsku, a jednak zaskoczył. Teraz wie, że musi co jakiś czas o sobie przypominać i sprawnie mu to wychodzi. Najpierw w „Skandalistach” zrobił aferę słowami o homoseksualnej orientacji Jarosława Kaczyńskiego, a potem pobił rekord polskiego Facebooka w Prima Aprilis. Możemy być więc pewni, że Biedroń co jakiś czas będzie jeszcze zaskakiwał, by media o nim nie zapomniały.

Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż zgodnie z wynikami badań, jego szanse w wyborach są znacznie większe niż Grzegorza Schetyny czy Ryszarda Petru. Elektorat Andrzeja Dudy na pewno go nie poprze, więc jego rywalem w dotarciu do drugiej tury pozostanie Donald Tusk. Biedroń już teraz sonduje nastroje, a ostatnio opublikował wpis, w którym informował, że „jeśli Kaczyński go wkurzy, to wystartuje w wyborach prezydenckich”. Czy lider PiS-u może nie wkurzyć Biedronia? Trudno uwierzyć w nagłą zmianę nastrojów. Ponadto, udział w wyborach prezydenckich byłby dopełnieniem politycznej kariery Biedronia. Nie jest tajemnicą, że on po prostu marzy o tym, by stać się pierwszym homoseksualnym prezydentem RP.

Nieoficjalnie, w środowisku dziennikarskim wszyscy wiedzą, bo takie informacje z otoczenia Biedronia po prostu wypływają. Nie ma co jednak liczyć na rychłe ogłoszenie udziału w wyborach. Biedroń będzie czekał aż do momentu, w którym ogłaszać się będą inni kandydaci, by zachować element zaskoczenia i świeżości. Oczywiście należy pamiętać o tym, iż zawsze może wydarzyć się coś niespodziewanego, co spowoduje, iż Biedroń jednak nie wystartuje w wyborach. Jeśli jednak wszystko pójdzie po myśli prezydenta Słupska, to walka o prezydencki fotel będzie jeszcze ciekawsza i bardziej zażarta.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również