UDOSTĘPNIJ
fot. youtube

Władze telewizji publicznej oraz TVN odmówiły emisji spotów przypominających o tragedii smoleńskiej. Owe stacje, zgodziły się z Państwową Komisją Wyborczą, że materiały zawierają elementy kampanii wyborczej. Spodziewałem się klasycznych reakcji polityków PiS. Spisek. Upolitycznione media. Skandal.

Nie sądziłem jednak, że media skupione wokół braci Karnowskich (powszechnie z PiS-em łączone) posuną się aż tak daleko, by kompromitować się wraz z posłami partii Jarosława Kaczyńskiego. Radzę Państwu obejrzeć spot załączony poniżej. Kaczyński chce budować kapitał polityczny na tragedii? Ok, jego sumienie. Natomiast bezczelnością jest wmawianie ludziom, że wyprodukowany przez partię materiał nie jest elementem kampanii.

W 80% spot faktycznie przypomina o rocznicy katastrofy smoleńskiej. Są obrazki z miejsca katastrofy, ujęcia upamiętniające śp. Lecha Kaczyńskiego oraz przedstawiające tłumy oddające mu cześć po śmierci. Jednakże, co między nimi robi Donald Tusk gaworzący z Putinem na sopockim molo albo uśmiechnięty prezydent Miedwiediew? Najwyraźniej pisowcy nie mogli oprzeć się pokusie wplecenia między wiersze elementów kampanii i insynuowania widzom, że za tragedią stoją panowie Tusk i Putin.

Na koniec rozbrajająca końcówka, która nie jest elementem kampanii wyborczej? Widzimy śp. Lecha Kaczyńskiego, hasło „Dokończymy jego dzieło” i podpis Jarosława Kaczyńskiego. Chyba nie trzeba tu nic więcej tłumaczyć. A jaki jest komentarz portalu wpolityce.pl?

„Rzeczywiście, filmy, które PiS chciał emitować w związku z rocznicą tragedii smoleńskiej, w niczym nie przypominają kampanii wyborczej.”

 

Zobacz również