UDOSTĘPNIJ
źródło: twitter.com

Choć wypadki z udziałami polityków, to zdaniem złośliwych ostatnio typowo polska specjalność, takie kolizje mają miejsce także w innych krajach Europy. Ostatnio uczestnikiem groźnego wypadku był jeden z prezydentów ze Starego Kontynentu. Śledztwo w sprawie wypadku jest już w toku.

Do zdarzenia doszło w sobotę rano w Belgradzie. W limuzynę rządową, która przewoziła serbskiego prezydenta, Aleksandara Vucića, uderzył rozpędzony bentley. Kiedy tylko samochody zatrzymały się po wypadku, z limuzyny wyskoczyli uzbrojeni ochroniarze głowy państwa. Wycelowali natychmiast pistolety w stronę bentleya.

Z drugiego samochodu powoli wyszło trzech mężczyzn z podniesionymi rękoma. Kiedy ich wylegitymowano, okazało się, że to ochroniarze jednej z dyskotek. Co ciekawe, samochód nie należał do nich, a do zaprzyjaźnionego piłkarza. Mężczyzna miał pożyczyć im wóz na chwilę, by ci przejechali się nim.

Nebojsza Stefanović, serbski szef MSW, już zapowiedział, że pod uwagę brane są wszelkie okoliczności kolizji. Dodał jednak, że najprawdopodobniej mowa w tym wypadku jedynie o nieszczęśliwej kolizji. Pikanterii całemu incydentowi dodaje fakt, że ochroniarze byli już wcześniej zatrzymywani w związku z drobnymi przestępstwami.

źródło: wprost.pl

Zamach podczas obchodów święta niepodległości

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również