UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Eksperci nie mają złudzeń, że polski rząd będzie musiał zadłużyć się na wielkie pieniądze. Ministerstwo finansów musi pozyskać aż 180 miliardów złotych.

Mimo to Mateusz Morawiecki uspokaja, że ze znalezieniem tak ogromnej kwoty nie będzie żadnego problemu. Wtóruje mu również wiele ekonomistów.

Polska też ma dzisiaj dobrą sytuację oraz oferuje umiarkowane ryzyko inwestycyjne. Do tego nie widać na świecie zapału do szybkiego zaostrzania polityki pieniężnej, niskie stopy procentowe pozostaną z nami jeszcze na długo, więc nie zabraknie pieniądza szukającego bezpiecznych i zyskownych aktywów. Nasze do takich należą – twierdzi Konrad Soszyński, ekonomista BZ WBK.

Zdaniem niektórych ekspertów lwia część pieniędzy będzie pochodziła z poprzednich zadłużeń. Twierdzą, że w praktyce z zapowiedzianych 180 miliardów jedynie około 1,2 zostanie pożyczone od zagranicznych podmiotów.

Finansowanie zagraniczne sprowadza się w praktyce do rolowania zaciągniętego już długu. Co prawda, MF pozyska 1,2 mld zł netto, ale to niewiele przy takiej skali potrzeb. Większość finansowania odbywa się na rynku krajowym, i to jest zrozumiałe: nie ma potrzeby powiększać zagranicznej części długu Skarbu Państwa, bo to byłoby niepotrzebne zwiększanie ryzyka – tłumaczy Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

źródło: biznes.interia.pl

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również