UDOSTĘPNIJ
fot. YouTube

Czegoś takiego jeszcze nie było. Szykuje nam się międzynarodowy, cuchnący skandal. Wszystko zaczęło się, kiedy na jaw wyszły kolejne nagrania z restauracji Sowa&Przyjaciele, zarejestrowane w 2014 roku. Na jednym z nich słychać, jak ówczesny minister spraw zagranicznych odnosi się ze złością do Litwinów, nawet im grożąc.

Sprawa dotyczy polskiej rafinerii będącej własnością Orlenu, położonej w litewskich Możejkach. Rozmowa między Radosławem Sikorskim, a ówczesnym prezesem Orlemu Jackiem Krawcem, pokazuje stosunek Polski do działań litewskich wobec przedsiębiorstwa.

Rafineria spotykała się z ruchami rządzącej Litwą koalicji, które nie ułatwiały jej życia. Na dodatek, jak wynika z zapisu rozmowy, to poseł mniejszości polskiej (wchodzącej w skład koalicji), Zagwolski miał przeprowadzać szkodliwe dla interesu Polski działania. Obaj mężczyźni wyraźnie chcieli zaszkodzić Litwie, „jeszcze im bardziej na nosie zagrać”, jak powiedział Krawiec.

W pewnym momencie szef MSZ, widocznie zdenerwowany wypowiedział słowa, które w Wilnie nie zostaną najlepiej przyjęte. Wskazuje się, że wypłynięcie nagrań może być początkiem większego skandalu i ochłodzenia relacji polsko-litewskich.

– Siulam taki interes. Ja chcę wychować Litwinów, żeby zrozumieli, że sr**ie na Polskę nie jest za darmo – powiedział Sikorski.

ZOBACZ TAKŻE

źródło: tvpinfo.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również