UDOSTĘPNIJ

Zbliża się następna kolejka meczów eliminacyjnych do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. W piątek do boju staną między innymi drużyny polska i duńska. Ten mecz jeszcze się nie odbył, a już wzbudza wiele kontrowersji z powodu kibiców.

Najbliższy mecz polskiej reprezentacji w piłce nożnej odbędzie się w piątek na duńskim stadionie Parken w Kopenhadze. Duńska federacja piłkarska (DBU) już zapowiedziała, że część polskich kibiców nie zostanie wpuszczona na stadion.

Z czego wynika selekcja? Jak się okazuje część polskich kibiców, nie mogąc już liczyć na bilety sprzedawane przez PZPN – kupiła bilety przewidziane dla kibiców z Danii. Firma prowadząca internetową sprzedaż biletów w Danii zorientowała się, że bardzo wiele zamówień było realizowanych na polski adres e-mail. Te bilety zostały zablokowane do chwili udowodnienia, że jest się kibicem drużyny duńskiej.

DBU informuje, że blokada tych biletów jest konieczna ze względu na wysokie ryzyko, jakie dostrzeżono w starciu Polska-Dania. Bilety można zwrócić do środy do godziny 16 dzwoniąc na specjalny numer +45 70 20 20 96. Później nie będzie już możliwości odzyskania za nie pieniędzy.

PZPN negatywnie odniósł się do decyzji duńczyków. Zdaniem polskiej federacji decyzja ta jest bardzo niebezpieczna i może doprowadzić do spięć przed stadionem.

– Duńczycy skontaktowali się z nami w tej sprawie przed kilkoma tygodniami. Przekazaliśmy im, że jest to nierozważna decyzja, ale nie mamy na nią wpływu. Poruszymy ten temat jeszcze przed spotkaniem podczas odprawy z security officerem – stwierdził rzecznik prasowy PZPN, Jakub Kwiatkowski. Równocześnie podkreśla, że PZPN bierze odpowiedzialność tylko „za kibiców, którzy kupili bilety z puli biletów, którą otrzymaliśmy od duńskiej federacji”.

Źródło: sportowefakty.wp.pl

11 teorii spiskowych, które naprawdę dają do myślenia

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również