UDOSTĘPNIJ

O wypadku premier Beaty Szydło od kilkudziesięciu godzin mówią wszyscy. Teraz wreszcie głos zabrała sama zainteresowana.

Beata Szydło udzieliła pierwszego wywiadu po fatalnej kolizji samochodowej. Premier uspokoiła, że jej stan zdrowia jest dobry.

– Jeśli chodzi o mnie, mogłabym wyjść dzisiaj, ale to decyzja lekarzy, którym chcę bardzo serdecznie podziękować za fachową opiekę. Chcę podziękować służbom, które nam pomagały i cały czas się nami opiekuję. W tej chwili jestem w szpitalu, trwa obserwacja, ale liczę na to, że opuszczenie szpitala to kilka najbliższych dni. To będzie decyzja lekarzy – powiedziała

Beata Szydło wskazała również, że największe szkody paradoksalnie uczyniły jej… pasy bezpieczeństwa. Oczywiście gdyby nie one, to mogłoby dojść do prawdziwej tragedii.

– Doznałam niegroźnych obrażeń. Te najbardziej dotkliwe wynikają z tego, że dobrze zadziałały pasy bezpieczeństwa, którymi byłam zapięta w samochodzie. Czuję się dobrze. To nie są poważne obrażenia. Niestety poważniejsze obrażenia odniósł oficer BOR, który podróżował ze mną. Jestem na bieżąco informowana w kwestii jego stanu i wiem, że pan Piotr jest pod dobrą opieką – wyznała Szydło.

źródło: tvp

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również