UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Beata Szydło nie wytrzymała i ostro zareagowała na przegłosowanie rezolucji unijnej, otwierającej drogę do nałożenia nasz kraj sankcji. Premier osobiście powiedziała przywódcom państw członkowskich, co myśli o polityce Brukseli, stanowczo się jej sprzeciwiając. Te słowa oznaczają, że teraz już nigdy nie zwróci się do Unii z zaufaniem. 

W środę Parlament Europejski przegłosował ogromną większością rezolucję, dotyczącą łamania przez Polskę zasad praworządności i potępiającą Marsz Niepodległości. Przeciw, co jasne, głosowali eurodeputowani PiS, za natomiast m.in. sześcioro posłów PO. Rezolucja jest ewidentnym sygnałem w stronę Warszawy, że Unia żadnych odstępstw tolerować nie będzie.

Premier polskiego rządu jasno sprzeciwiła się działaniom Brukseli. Stwierdziła, że każde państwo ma prawo do samodzielnych decyzji w kreowaniu swojego ustroju i nie zgadza się na takie traktowanie tego, którym rządzi.

–  Każdy rząd ma do tego prawo, również rząd Polski. Rząd wybrany w demokratycznych wyborach, który realizuje program uzgodniony z Polakami. […] Powiedziałam o tym, że nie może być takiej sytuacji, jak dwa dni temu w Parlamencie Europejskim, gdy jeden z narodów wielkiej rodziny europejskiej zostaje oszkalowany i obrażony – powiedziała Szydło.

„Oszkalowana i obrażona”

Powyższe słowa padły na konferencji prasowej po szczycie unijnym w szwedzkim Goeteborgu. Co innego natomiast usłyszeć mieli unijni liderzy, do których premier zwróciła się osobiście. Wedle medialnych przekazów oświadczyła, że Polska została rezolucją „oszkalowana i obrażona”.

Kwestia Marszu Niepodległości

Unii Europejskiej nie umknęły także wydarzenia z Warszawy z 11 listopada, gdy jej ulicami przeszedł 60-tysięczny Marsz Niepodległości. Rezolucja uderza także w to wydarzenie, nazywając je „ksenofobicznym i faszystowskim”. Także temu sprzeciwiła się Szydło, wzywając UE o zaprzestanie używania tej terminologii.

Prezes Rady Ministrów zaapelowała w tym celu do premierów pozostałych państw, prosząc o refleksję i wzajemny szacunek. Dodała przy tym, że nie ma na to zgody polskiego rządu, państwa, które doświadczyło brutalności dwóch totalitaryzmów.

– Zaapelowałam o refleksję do kolegów premierów, żebyśmy wzajemnie się szanując, nigdy więcej do tego nie doprowadzili. […] Polska nie toleruje zachowań, które przekraczają wszelkie dopuszczalne normy. Ale nigdy się nie zgodzę na to, by mój kraj, który był ofiarą dwóch totalitaryzmów, żeby obywatele mojego kraju byli w taki sposób szkalowani i pomawiani. Nie ma na to zgody polskiego rządu – zaznaczyła.

źródło: wiadomosci.gazeta.pl

22 najbardziej wpływowe kobiety świata - Szydło wysoko w rankingu

Jakie wykształcenie ma Beata Szydło? Nie do wiary! Czego uczyli się nasi politycy

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również