UDOSTĘPNIJ
fot. flickr / wikimedia

To można zdecydowanie nazwać „potężną wpadką”. Klienci tego banku już dawno nie byli tak rozjuszeni. Już w przeszłości pojawiały się bowiem doniesienia o nieprawidłowościach w jego funkcjonowaniu. Tym razem miało dojść do ogromnej awarii.

Poniedziałek można zaliczyć do jednych z najczarniejszych dni ING Banku Śląskiego. Jeszcze przed południem pojawiły się doniesienia o wielkiej awarii, która okazała się niesamowitym krachem wizerunkowym instytucji. Klienci banku nie mogli bowiem zalogować się na swoje konta.

 – Przed godziną 10 rano nastąpił duży spadek wydajności systemu internetowego, przez co część klientów banku miała utrudniony dostęp do swojego konta – podaje rzecznik ING, Piotr Utrata.

Wściekłość klientów sięgnęła jednak zenitu, kiedy wyszło na jaw, że z kont zaczynają znikać pieniądze. Donosili o tym ci, którzy zdołali dostać się do konta. Ludziom ginęły tysiące złotych, których nie wykorzystali. Jak się okazało, oprócz problemów z logowaniem, system całkowicie się wywrócił i podwójnie księgował wydatki z poprzednich dni.

Jak poinformowały władze banku. Sytuacja została już całkowicie opanowana, a większość z podwójnie zaksięgowanych wydatków została już skorygowana. Nie zmienia to faktu, że awaria ta to kolejna rysa na wizerunku ING Banku, a klienci wciąż jeszcze są wściekli.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również