UDOSTĘPNIJ

Już 2 godziny temu na popularnej Rue de Rivoli znalazło się mnóstwo policji. Zamknięto także pobliską stację metra, gdyż mówiło się o potencjalnym zagrożeniu bombowym. Teraz jednak na ulicach Paryża znalazła się cała armia złożona z funkcjonariuszy.

Na Polach Elizejskich doszło do strzelaniny. Nieznani napastnicy otworzyli ogień do policji, która odpowiedziała tym samym. Jeden z funkcjonariuszy zginął na miejscu, a drugi z nich jest ciężko ranny. Jednego zamachowca zabito, jednak drugi z nich (o ile było ich tylko dwóch) ciągle pozostaje na wolności. Niektóre media podają także informacje o innych postrzelonych.

Ogromny fragment Pól Elizejskich zostały otoczony kordonem policji. Taka operacja wymaga naprawdę ogromnej liczby policjantów. Chociaż ani ludzie ani dziennikarze nie mogą zbliżać się bezpośrednio do miejsca akcji, to na umieszczanych w internecie filmach widać, jak w oddali migoczą dziesiątki policyjnych syren, a pobliskimi ulicami mkną kolejne radiowozy.



Zobacz również