UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Trwa protest lekarzy rezydentów i jest on doskonałą okazją do politycznych rozrachunków. Tym razem dostało się Bartoszowi Arłukowiczowi, a powodem była zmiana postawy względem lekarzy na przestrzeni lat. Ponownie okazało się, że internet nie zapomina.

Były minister zdrowia w rządzie Platformy Obywatelskiej na niedawnym posiedzeniu Sejmu osobiście przekonywał Beatę Szydło, by spotkała się ze strajkującymi. Wczoraj zorganizował nawet wyjazdowe posiedzenie Komisji Zdrowia u rezydentów. Odbyło się o godzinie 10, o czym sam Arłukowicz poinformował w mediach społecznościowych.

Za te działania na posła spadły gromy. Natychmiastowo przypomniano mu jego postawę wobec strajkujących lekarzy, gdy sam był u władzy. W 2012 roku powiedział o ich działaniach, jako „kolejnej eskalacji ich żądań”. Trzy lata później, pod koniec kadencji, ostro skrytykował lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego, mówiąc, że stanowią jedynie 3,3 proc. wszystkich pracujących w zawodzie, dodając, że ich żądania są nierealne.

Od ponad dwóch tygodni utrzymywana jest głodówka wśród części lekarzy rezydentów, którzy domagają się od państwa podniesienia płac i zwiększenia dotacji na służbę zdrowia. Jak na razie nie doszło do żadnego porozumienia, a młodzi medycy nie zamierzają odpuścić. O dziwo, tym razem Arłukowicz stanął po ich stronie.

źródło: wrealu24.pl

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

Jeśli nie żyłeś w PRL-u, na pewno nie pamiętasz, CO TO...

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również