UDOSTĘPNIJ
Fot. Facebook/Jerzy Owsiak

Ostatnie tygodnie nie były dla Jerzego Owsiaka łatwym czasem. Znalazł się on bowiem w szpitalu, gdzie zmuszony był przejść operację. Kiedy jednak opuścił klinikę, od razu postanowił podzielić się ze swymi zwolennikami bardzo stanowczym apelem. Krótki film udostępniony przez twórcę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy widziała już cała Polska.

Wideo Owsiaka powstało jako podziękowanie za wszelkie pozytywne życzenia i wiadomości, które popularny „Jurek” otrzymał w czasie swego leczenia po operacji kolana. Owsiak dodał także, że w szpitalu miał okazję leżeć w łóżku ufundowanym z pieniędzy zebranych przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

– Nie było to wygodne, bo sama choroba nie jest wygodna, ale historia zatoczyła koło. Czułem się bezpiecznie, czułem moc Polaków – powiedział wyraźnie poruszony Owsiak.

ZOBACZ TAKŻE: Absolutnie szokujące wyznanie Owsiaka. „Byłem w…”

Owsiak na wojnie z hejterami

Twórca WOŚP postanowił także nawiązać do ostatnich kontrowersyjnych działań, które podjęła dziennikarka Agnieszka Gozdyra. Upubliczniła ona na portalu społecznościowym profil należący do mężczyzny, który wulgarnie ją skrytykował.

– Zrobiła pani to, co my chcieliśmy parokrotnie zrobić. (…) Okazuje się, że mail, który jest zły, bardzo niedobry, ma za sobą człowieka. Pokazuje on swoją rodzinę, bliskich, wszystko jest w kolorach przyjemnych, jest dużo symboli chrześcijańskich. (…) Jest taki jak my, dał się ponieść emocjom, schował się za internetem. Jest wycofany, nie ma tej siły – stwierdził działacz, dziękując bezpośrednio Gozdyrze za jej odwagę.

Owsiak przyznał także, że sam dzwonił kilka razy do osób, które pisały do niego niepochlebne wiadomości. Zaapelował więc, aby zawsze reagować na działania hejterów i nie dawać im satysfakcji z bezdusznych często działań.

Fot. Facebook

Wiedziałeś, że te gwiazdy mają polskie korzenie?!


Uwierzysz, że oni kiedyś byli razem?! Szokujące związki gwiazd [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również