UDOSTĘPNIJ

Wczoraj po południu pod Pałacem Kultury i Nauki doszło do tragicznego zdarzenia. Mężczyzna najpierw pikietował i wykrzykiwał przez megafon hasła, a potem podpalił się na oczach świadków. 

W centrum Warszawy na Placu Defilad mężczyzna oblał się łatwopalną substancją i chciał dokonać samospalenia. 54-latek najpierw wykrzykiwał antyrządowe hasła i rozdawał ulotki. Następnie się podpalił. Świadkowie momentalnie rzucili się na pomoc, udało się go szybko ugasić za pomocą gaśnic. Stan mężczyzny jest bardzo poważny, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Na ciele ma jednak liczne oparzenia. Nie można go przez to przesłuchać.

Policja podaje, że w celu ustalenia przyczyn zajścia mogą być pomocne ulotki, które znaleźli przy mężczyźnie. Służby jednak nie precyzują jaką one mają treść, aczkolwiek w sieci pojawiły się ich rzekome zdjęcia.

Jak informuje RMF24, niedoszły samobójca pochodzi z małopolskich Niepołomic i skrywał tajemnicę. Mianowicie od kilku lat leczył się na silną depresję. Być może choroba wpłynęła na tak drastyczną decyzje.

Fot. Facebook/Tomasz Sybilski/Ulotka samobójcy

Źrodło: rmf24.pl

Samobójstwo czy zatajony mord? Popularne teorie spiskowe o śmierci Andrzeja Leppera


Te zdjęcia Ania Przybylska opublikowała niedługo przed śmiercią!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również