UDOSTĘPNIJ

W swoim artykule pt. ?Patriotyzm ? rzeczywistość, czy bajka?? Maria Gondek zauważa że Polacy nie mają zwyczaju, by w sposób entuzjastyczny okazywać miłość do swojej Ojczyzny. Tutaj w całości zgadzam się z autorką. Wynika to przede wszystkim z braku pozytywnych wzorców. W Polsce o patriotyzmie mówi się najczęściej w narracji historycznej wspominając wojny i powstania narodowe. Jako że większość powstań przegraliśmy, młodzi ludzie nie są zachwyceni taką perspektywą patriotyzmu, w dodatku lansowaną od wielu lat i na szkolnych akademiach, i w mediach przy okazji rocznic owych wydarzeń. Brakuje nam pozytywnych identyfikacji z państwem, symboliką narodową, ideami obywatelskimi.
Maria Gondek zauważa początki pozytywnego patriotyzmu w naszym kraju, ale niestety zalicza do nich także okryte słusznie złą sławą Marsze Niepodległości oraz rosnący w siłę Ruch Narodowy.
Czy ludzi krzyczących: ?raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę? i to blisko ćwierć wieku po zmianie ustroju można nazwać pozytywnymi patriotami? Czy ludzi niszczących mienie publiczne można tak określić? Czy ludzi odwołujących się do dziedzictwa przedwojennego, faszyzującego ONR i koncepcji Wielkiej Polski Katolickiej można dziś w XXI wieku, dekadę po ziszczeniu się marzeń milionów Polaków o integracji Polski z UE nazwać orędownikami patriotyzmu?
Absolutnie nie! Oni bardziej przypominają Adolfa Hitlera, Benito Mussoliniego i generała Franco i są zaprzeczeniem tego co dziś jest nazywane nowoczesnym patriotyzmem. Odwoływanie się do antagonizmów politycznych, historycznych i religijnych nie jest właściwym fundamentem dla budowy atrakcyjnego dla młodych patriotyzmu
Autorka powołała się tu na bardzo dobry przykład patriotyzmu amerykańskiego, ale źle go zinterpretowała
Ojcowie założyciele Stanów Zjednoczonych, wśród których byli deiści, unitarianie i wolnomularze postanowili stworzyć państwo od zarania oparte na równości obywateli ponad wszelkimi podziałami, również religijnymi. Nie mogli więc opierać się na wartościach stricte chrześcijańskich (jeśli się umówimy, że cos takiego istnieje), choć oczywiście chrześcijaństwo od początku było istotnym elementem amerykańskiej kultury, a raczej na wartościach ogólnoludzkich, ukonstytuowanych w etyce masońskiej i w zasadach unitarianizmu, który zawsze stał po stronie wolności i równości, zawsze był motorem przemian mentalnych w USA
Drugą ważną cechą amerykańskiego patriotyzmu jest jego egalitarność i brak powiązania z więzami etnicznymi. Przekonanie, że każdy kto chce, może być Amerykaninem, niezależnie od pochodzenia i światopoglądu, ułatwia przybyszom asymilację i wykształcenie poczucia przynależności do narodu amerykańskiego. Natomiast ?amerykańskie marzenie?, o którym napisał Jeremy Rifkin w jednej ze swoich książek, czyli przekonanie o tym, że w Ameryce każdy może osiągnąć wszystko, czego chce, jeśli wystarczająco mocno do tego dąży jest do dziś dewiza wielu Amerykanów, dodatkowo potęgując ich patriotyzm.
Dlatego zgadzam się z Marią Gondek co do tego, że takiego patriotyzmu życzymy sobie w Polsce.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ