UDOSTĘPNIJ
Wikipedia/Robert J. Fisch

Były prezydent Stanów Zjednoczonych, George W. Bush od lat krytykowany jest za swoją postawę w obliczu zamachów 11 września 2001 pierwszego roku. 16 lat od tragicznego wydarzenia na jaw wyszły jednak zapiski, które pokazują, co dokładnie działo się wtedy w białym domu.

Ujawnione notatki sporządził Ali Fleischer, ówczesny rzecznik prezydenta. Okazuje się, że wbrew pozorom George W. Bush podszedł do tragedii niesamowicie emocjonalnie.

Jesteśmy na wojnie. Kiedy dowiemy się, kto to zrobił, nie będzie on zadowolony, że to ja jestem prezydentem. Ktoś za to zapłaci – mówił do swoich doradców ówczesny prezydent.

Był on również wściekły na służby, że ze względu na jego bezpieczeństwo nie umożliwili mu powrotu do Waszyngtonu z Florydy. Krzyczał na swoich podwładnych, że nie da się zastraszyć terrorystom.

Wracam do domu. Do zobaczenia w Białym Domu. Kocham cię. Jeśli będę w Białym Domu i jeśli w moją stronę będzie leciał kolejny samolot, to mam nadzieję, że będę mógł wtedy powiedzieć, że czytałem dzisiaj Biblię – mówił do żony George W. Bush.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również