UDOSTĘPNIJ

Spór o to, jak nazywać działania prowadzone w okresie II wojny światowej przez Niemców na terenie Polski nie został jeszcze zażegnany. Określenia takie, jak „polskie obozy śmierci” nadal funkcjonują i to nawet w oficjalnych kontaktach między dyplomatami. W oczach wielu jest to celowe zakłamywanie historii przez winnych zbrodni.

Dzisiaj ambasador Niemiec w Warszawie udostępnił tweet, który uszczęśliwił tych kategorycznie sprzeciwiających się błędom w nazywaniu wydarzeń historycznych. Rudolf Nikel pokazał zdjęcie ściągniętych do połowy masztu flag Republiki Federalnej Niemiec i Unii Europejskiej. Całość opatrzył bardzo ważnym zdaniem.

– Dziś upamiętniamy ofiary niemieckich zbrodni w Powstaniu –  napisał Nikel.

Post nie pozostał bez odzewu. Dotychczas nasi zachodni sąsiedzi niechętnie mówili o zbrodniach z czasów wojny jako niemieckich. Wolą raczej nazywać je hitlerowskimi czy nazistowskimi. Ruch ambasadora RFN spodobał się zainteresowanym tematem internautom i komentatorom.

– Bardzo ładne zachowanie pana Rolfa Nikela. Szanuję – brzmi najbardziej popularny komentarz na jednym z forów.

Polscy aktywiści od dawna walczą z niemiecką terminologią stosowaną w odniesieniu do okresu między 1939 a 1945 rokiem. Tak otwarte przyznanie, że zbrodnie były niemieckie, nie jedynie nazistowskie zdarza się niezwykle rzadko. Ruch Nikela jest ukłonem w stronę Polski, który powinien zostać zapamiętany.

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również