UDOSTĘPNIJ
fot. Youtube/Kancelaria Premiera

Beata Szydło jest stałym gościem w mediach przychylnych obecnemu obozowi władzy. Można by zakładać, że premier wchodząc do telewizyjnego czy radiowego studia z reguły spodziewa się, jakie pytania zostaną jej zadane. Tym razem intuicja mogła ją zmylić. Słowa Tadeusza Rydzyka bardzo ją rozbawiły.

W telewizji duchownego gościły, jak określiła to sama premier, dwie Beaty. Drugą rozmówczynią Rydzyka była bowiem minister Kempa. Panie rozmawiały o kilku bieżących problemach społecznych i politycznych.

Program „Rozmowy niedokończone” wypełniły więc poważne tematy. Goście rozmawiali m.in. o aborcji i szczepieniach. W pewnym momencie prowadzący postanowił złagodzić ciążące na dwóch paniach napięcie. W kilku słowach rozbawił premier niczym prawdziwy amant.

– Da się tą dobrą zmianę przeprowadzić czy nie? Nie wiem, czy to jest sterowane, ale to szkodzenie… brak rozmów merytorycznych, miłości ojczyzny… Gdy patrzę na to… wygląda jakby piąta kolumna. To nie jest zorganizowane, a jednak zorganizowane. Czy my damy radę? Proszę się nigdy nie łamać. Od pani bardzo dużo zależy – powiedział Rydzyk.

Po tych słowach duchownego, Beata Szydło wybuchła gromkim śmiechem. Najwidoczniej rozbawiło ją to, jak Tadeusz Rydzyk próbował ją wesprzeć.

źródło: se.pl

Po czym poznać, że masz raka jelita? Uważaj na TO!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również