UDOSTĘPNIJ

Rosyjskie embargo na polskie owoce i warzywa to pokłosie debilnych decyzji polskich polityków. Najpierw wyjazdy na ?Majdan?, potem opluwanie Putina. Ukraińcy też się nam zresztą odwdzięczyli za ?solidaryzowanie się? z nimi i wpychanie ich do UE ? embargiem na import polskiego mięsa.

Media mainstreamowe w kółko mówią o tym, że ośmieszamy Putina, nakręcając akcje o jedzeniu jabłek. Przywódca Rosji na pewno tak się tym przejmuje, że zapadł się pod ziemię ze wstydu…

Propolskie media takie jak ?TVN? ?GW? czy ?Publiczna? mogą śmiać się razem z naiwnym targetem, że Putin dostał pstryczka w nos. Tymczasem my na rosyjski gaz embargo wprowadzić nie możemy i musimy za jego import płacić. Za eksport polskich owoców i warzyw żadnymi pieniędzmi z zagranicy (tzn. Rosji) nasza gospodarka wzbogacona nie będzie ? bo takowego eksportu nie będzie. A Rosja skupuje jabłka z Serbii.

Możemy nagle zacząć przeżerać pieniądze jedząc więcej naszych jabłek, kalafiorów, cebuli, ziemniaków itd., bo kto jadł do tej pory 2 jabłka dziennie, a teraz nie je 10 dziennie, ten kocha Putina. Ale przecież to nonsens.

Jeśli kupię o 10kg jabłek więcej, to będę miał mniej pieniędzy i będę musiał kupić 10 bochenków chleba mniej. Można otrąbić sukces, że sankcje Putina nie uderzyły tak mocno w sadownika. Ale straci na tym piekarz. A jak nie to państwo zabierze piekarzowi i da sadownikowi, przy tym marnując 40%. 20% przy zabieraniu piekarzowi i 20% przy dawaniu sadownikowi ? ot uroki socjalizmu.

?Socjalizm to ustrój, w którym bohatersko rozwiązuje się problemy, nieznane w żadnym innym ustroju? – minister rolnictwa Sawicki, nawołuje do interwencjonizmu instytucji publicznej, Unii Europejskiej, aby pokryła straty, jakie ponieśli nasi sadownicy, przez rosyjskie embargo. Francja również krzyczy pod publiczkę Putin-łotr, a jednak potrafi robić dobre interesy z Rosją związane z przemysłem marynarki wojennej i sprzedaje jej drogie okręty.

Może i jakiś telewidz pod wpływem TVNu przyjdzie na bazarek i kupi więcej jabłek niż zwykle kupował, ale jednak wolałbym, żeby te jabłka były wywożone tirami do Rosji w zamian za ruble, niźli zalegały na targowiskach i tam gniły. I mogą mi trąbić, że jedzenie jabłek jest zdrowe. Wiem jednak, że co za dużo to niezdrowo ? przesadzając z jedzeniem jabłek, zaczną mi się zbierać gazy. Jak widzę tych wszystkich dziennikarzy na wizji pochłaniających co rusz te owoce pod publiczkę to na myśl przychodzi mi tylko jedno proste ostrzeżenie ? jeśli akurat wybierasz się do studia TV, nie zapomnij wziąć ze sobą maski przeciwgazowej! A może to sposób na uniezależnienie się od rosyjskiego gazu?…

Całej tej hucpy można by uniknąć ? wystarczyłoby zręcznie lawirować pomiędzy UE a Rosją. Jak widać to zbyt wysokie wymagania dla naszych polityków, którzy licząc na tani poklask kierują się sentymentem zamiast interesem Polski.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPolska pod butem urzędników
Następny artykułPowrót koszmaru, czyli epidemia Eboli w Zachodniej Afryce
Dominik Szczepanik

Moi mistrzowie pióra: Hłasko, Kisielewski oraz Zarzeczny.

Zobacz również