UDOSTĘPNIJ
fot. flickr.com

Jak wynika z wyliczeń Akademii Obrony Narodowej – stan polskiej obronności granic jest tragiczny. W razie ataku ze wschodu nasze wojsko jest w stanie obronić zaledwie 3% granic.

Eksperci AON przekonują, że nawet gdybyśmy do walki wysłali wszystkie nasze dywizje (czyli 3) na wschodnią granicę to bylibyśmy w stanie osadzić zaledwie 100-kilometrowy odcinek. To oznacza, że nie jesteśmy w stanie utrzymać nawet granicy z obwodem kaliningradzkim, która rozciąga się na ok. 200 kilometrów.

Według ekspertów AON za taki stan rzeczy odpowiada likwidacja powszechnego poboru wojskowego i zastąpienie go – w praktyce – niczym.

Polskie władze zdają się nie widzieć problemu i uspokajają, że w razie ataku na nasze granice z pomocą przyjdzie nam NATO. Takie „rozwiązanie” w żadnym stopniu nie zadowala ekspertów, którzy twierdzą, że pakt północnoatlantycki nie jest zdolny do obrony własnych granic i istnieje tylko w teorii czego dowodem ma być chociażby nieskuteczny protest Zachodu wobec aneksji Krymu przez Rosję.

Polub pikio.pl by być na bieżąco!

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również