UDOSTĘPNIJ

Przesłuchanie prezydenta w sprawie WSI ukierunkowało moje przemyślenia pod kątem wpływu tajnych służb na życie publiczne. Dokładniej zaś manipulacji społeczeństwem poprzez media i ugrupowania polityczne. Oto kolejne etapy moich rozważań:

1.Niezadowolenie wśród obywateli zmusza do powołania/wspierania pseudo-opozycji.

Równie prawdopodobne, że?

2. Niezadowolenie wśród obywateli rodzi nowe ugrupowanie opozycyjne. Kontrolowane przez służby media rozpoczynają nagonkę, aby zrazić do niego społeczeństwo.

A może?

3. Media odkrywają, kto steruje nową grupą. Dziennikarze zostają piętnowani jako ?pożyteczni idioci?, a ich pracę stara się zdyskredytować jako ?prorządowe brednie?.

Lub?

4. Nie wszyscy odbiorcy wierzą w pamflety wypuszczane przez agentów. Taka postawa zostaje ośmieszona, tak by nie mogli otworzyć oczu pozostałym.

Tu zakończymy tą karuzelę, wyglądającą na koszmar pijanego paranoika. Chciałem jedynie zwrócić uwagę na fakt, że każdego ? słusznie, bądź nie ? można nazwać agentem. Wygląda na to, że nikomu nie można ufać. Ale kogoś trzeba wybrać. Wypada pokierować się chłodną kalkulacją. Poprzez analizę struktur organizacji możemy wybrać najmniej podatną na szkodliwe działanie agentury. Trzy główne zadania w ramach organizacji to DECYZJA, PLANOWANIE i WYKONANIE. Przy takim podziale zadań mamy[obraz wyżej]:

I. Struktura liniowa
Bardzo podatna na wpływ agentury. Dywersja w którymkolwiek bloku blokuje WYKONANIE

II. Struktura piramidalna
Średnio podatna na ataki. Szkody zależą od pozycji wtyczki. Istnieje jednak ryzyko zwerbowania członka bloku DECYZJA, co może prowadzić do całkowitego sparaliżowania działań.

III. Struktura amorficzna
Mimo, że łatwo przeniknąć do pojedynczej komórki, są one autonomiczne, dlatego zablokowanie działania jednej nie ma wpływu na inne. Czyni to z niej najbardziej odporną na obce wpływy.

Przypisywanie poszczególnych organizacji do powyższych schematów pozostawiam czytelnikom. Nie mam zamiaru też wskazywać kto pracuje dla służb, czy to obcych czy rodzimych. W odróżnieniu od części publicystów wiem, że nie mam wystarczających kompetencji.