UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (Grid Engine)

Zakopianka jest jedną z najbardziej zakorkowanych dróg w całej Polsce. Narzekają na nią zarówno turyści, jak i miejscowi, którzy na co dzień muszą dojeżdżać do szkoły czy pracy. Chociaż mogło się wydawać, że już nic nie pogorszy panującej na niej sytuacji, drogowcy zaskoczyli tysiące planujących podróż kierowców.

31 lipca o godzinie 12:00 rozpoczęła się budowa tzw. Węzła Poronińskiego. W samym środku wakacji na osoby, które będą przemieszczać się Zakopianką, czeka ruch wahadłowy, sygnalizacja świetlna oraz policjanci kierujący przepływem pojazdów.

– To, co udało się zrobić bez ingerencji w drogę krajową, jest zrobione. Nawet poszerzenie jej było robione tak, żeby nie zakłócać ruchu. Natomiast są pewne prace, których nie da się zrobić, nie zajmując na jakiś czas pasa drogowego. Teraz trzeba rozebrać nasyp, który i tak będzie zdejmowany połówkami. Trzeba zdjąć nawierzchnię, zrobić nową kanalizację burzową, odbudować nasyp. Naprawdę jest robione wszystko, by zminimalizować utrudnienia – zapewniała kierowców Iwona Mikrut-Purchla, rzeczniczka krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Kierowców nie przekonują jednak takie tłumaczenia. Trudno bowiem wyobrazić sobie gorszy moment na takie prace.

Kierowcy, którzy już mieli okazję przemieszczać się drogą, są naprawdę wściekli. Jak relacjonują, jeden odcinek o długości 7 km przemierzyli w niemal godzinę, a wszystko to w coraz większych upałach. Osoby odpowiedzialne za realizację budowy twierdzą jednak, że nie można z nią czekać, nawet jeśli realnie utrudnia ogromny ruch w tamtym rejonie.

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również