UDOSTĘPNIJ
Salah Abdeslam

Jak czytamy w „Washington Post”, ataki terrorystyczne w Brukseli to efekt poważnych uchybień podczas przesłuchania Salaha Abdeslama. Jeden z najbardziej poszukiwanych terrorystów świata nie został prawidłowo przesłuchany, ponieważ „wydawał się zmęczony”.

Publicysta „Washington Post”, Marc A. Thiessen, zarzuca belgijskim służbom poważne uchybienia, które doprowadziły do ataków terrorystycznych w Brukseli.

Według jego ustaleń, tuż po schwytaniu Salaha Abdeslama belgijskie służby potraktowały go tak jak traktuje się każdego innego przestępcę, nie czyniąc postępów w śledztwie przez kolejne cztery dni. Najpierw – w ciągu pierwszych 24 godzin po aresztowaniu – Abdeslam został jedynie poinformowany o prawie do prawnika oraz milczenia, resztę dnia spędził w szpitalu z powodu drobnej rany na nodze, której doznał w wyniku aresztowania.

Dopiero następnego dnia belgijskie służby zaczęły przesłuchiwać terrorystę jednak tylko przez dwie godziny, ponieważ – jak wyjaśnił jeden z wyżej postawionych przedstawicieli belgijskich służb – Abdeslam „wydawał się być zmęczony”. Terrorysta nie był już więcej przesłuchiwany aż do czasu po zamachach na brukselskie metro i lotnisko.

Thiessen przekonuje, że gdyby Abdeslama potraktowano nie jak zwykłego przestępcę a terrorystę to można byłoby uniknąć ataków w Brukseli.

 – Wydawał się zmęczony? To właśnie wtedy służby powinny go przesłuchać. CIA wykorzystywało pozbawianie snu jako jedno z najbardziej skutecznych metod przesłuchań. Ale dla Belgów wyczerpanie terrorysty jest powodem, by wstrzymać przesłuchanie, a nie je nasilić – pisze dziennikarz „Washington Post”.

Jak dodaje Thiessen, najbardziej nieprawdopodobne jest to, że podczas wspomnianych dwóch godzin przesłuchania śledczy nie zapytali Abdeslama o to, co wie na temat planowanych ataków. Takie pytania wydawały się oczywistością, ponieważ to własnie Abdeslam był odpowiedzialny za wynajmowanie samochodów i wyszukiwanie mieszkań dla terrorystów. To właśnie Abdeslam rekrutował na terenie Europy przyszłych terrorystów samobójców.

 – Mógł zidentyfikować innych członków swej komórki; wskazać kryjówki, które wykorzystywali i wyjaśnić, w jaki sposób się komunikowali, przekazywali pieniądze, wybierali trasy podróży i – co najważniejsze – cele, jakie obierali – pisze Thiessen.

Dziennikarz wylicza również kolejne karygodne błędy belgijskich służb. Najpoważniejszy z nich to odtrąbienie sukcesu podczas konferencji prasowych, na których poinformowano o schwytaniu Abdeslama.

 – Belgijskie władze nigdy nie powinny publicznie przyznać, że schwytały Abdeslama. Kiedy terroryści dowiadują się, że jeden z ich towarzyszy jest przesłuchiwany, szybko zaczynają czyścić swe skrzynki e-mailowe, likwidować telefony, rozdzielać się i zacierać ważne tropy wywiadowcze, a w tym wypadku najprawdopodobniej przyspieszono plany ataku – pisze Thiessen.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:


bh, źródło: washington post / tvn24

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również