UDOSTĘPNIJ
fot. Facebook.pl/Jutro będzie futro

Od kilkunastu lat pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością a Platformą Obywatelską trwa otwarta wojna. Pomimo tego Jarosław Kaczyński znalazł w środowisku swoich zagorzałych przeciwników pozytywną cechę, którą ma także on sam. Prezes partii rządzącej wskazał ową cechę i wywołał tym furię prawicowych publicystów. 

Były premier znany jest ze swojej miłości wobec zwierząt. Kaczyński jest wielbicielem kotów, ale nie skrywa sympatii do wszystkich – jak to mawiał św. Franciszek – braci mniejszych. Z tego powodu prezes PiS wykonał bardzo poważny ruch w celu ich ochrony, czym rozpętał burzę na prawicy.

Fundacja Viva!, zajmująca się walką o prawa zwierząt i zakaz ich hodowli w celu produkcji futer, poprosiła Kaczyńskiego, by wystąpił w jej materiale informacyjnym. Polityk ochoczo się zgodził i zaprezentował swoje spojrzenie na sprawę.

– Jeśli chodzi o zakaz hodowli […], to jest to sprawa stosunku do zwierząt, kwestia serca dla zwierząt i litości dla nich. Sądzę, że każdy porządny człowiek powinien coś takiego w sobie mieć – powiedział Jarosław Kaczyński.

Walka o coś więcej

Nie tylko moralność i ludzka postawa nakłoniły Kaczyńskiego do zostania jedną z twarzy kampanii. Zdaniem prezesa PiS zakaz chowu zwierząt futerkowych będzie wielkim krokiem ku europeizacji naszego kraju. Były premier posłużył się tu przykładem państw zachodnich, które już dawno wprowadziły zakazy, których w Polsce brak. Właśnie nieobecność owych rozwiązań prawnych utrzymywać ma nas w gronie państw drugiej kategorii.

Szef PiS dodał, że z tego powodu farmy przenosi się do Polski, a ich obecność jest niezwykle uciążliwa dla sąsiadów hodowców. Zwierzęta wywoływać mają potworny odór, który przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu.

Po drugie to jest także sprawa ochrony ludzi, którzy cierpią z powodu odoru, obrzydliwego zapachu, którym się po prostu niszczy życie – dodał prezes PiS.

Pozytywna cecha

Jarosław Kaczyński zwrócił także uwagę na pozytywną cechę, która przez lata mu imponowała, u Platformy Obywatelskiej. Chodzi mianowicie o liczną grupę obrońców zwierząt w jej szeregach. Prezes PiS wyraził tym samym nadzieję na poparcie projektu zakazu hodowli zwierząt futerkowych przez opozycję.

Kiedyś w Platformie Obywatelskiej było wielu obrońców zwierząt i to akurat, ta cecha tej partii może jedyna, która mi się podobała. Jak jest dzisiaj, nie wiem. Mam nadzieję, że jednak większość tych obrońców zwierząt będzie w stanie powiedzieć tutaj „tak” mimo że być może, kierownictwo partii będzie naciskało w drugą stronę – zakończył wypowiedź Kaczyński.

Tymi słowami wywołał jednak furię przeciwników wprowadzania podobnych praw, które uderzać mają w polskich przedsiębiorców. Polska prawica uważa takie rozwiązania za „lewackie” i niegodne polityków rządzących obecnie Polską. Zdaniem Łukasza Warzechy jest to po prostu „przykre”.

Jarosław Kaczyński

Dzisiaj spotkaliśmy się z prezesem Prawa i Sprawiedliwości, Jarosławem Kaczyńskim. Spytaliśmy go, co sądzi o wprowadzeniu zakazu chowu zwierząt z przeznaczeniem na futra w Polsce. Aby mieć pewność, że zakaz zostanie wprowadzony, potrzebujemy dotrzeć do innych polityków i nagłośnić sprawę. Wyślijcie maila w Apel do polityków – czas na zakaz hodowli zwierząt na futra!A już za tydzień weźcie udział w Dzień Bez Futra – cała Polska – będziecie mogli m.in. napisać pocztówki do posłów.Prosimy – udostępniajcie!

Opublikowany przez Jutro będzie futro na 17 listopada 2017

źródło: Facebook.pl

Nie zmuszaj kota do robienia selfie, bo... tak to się skończy!

Którą rasę psów Polacy lubią najbardziej? [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również