UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Piotr Drabik, pexels.com

Swojego czasu w sieci głośno było o pani Bogumile, która sławę zdobyła dzięki temu, że otwarcie mówiła o tym, że jest graczem. Sympatyczna emerytka w wolnych chwilach zagrywa się w Uncharted czy Assasin’s Creed. Okazuje się, że emerytów spędzających czas przy różnego rodzaju grach jest znacznie więcej.

Jednym z nich jest Hubert Donnerstag, 74-letni mieszkaniec Katowic, który sławę w sieci zdobył po publikacji artykułu na jego temat w Dzienniku Zachodnim. Pan Hubert znany także pod pseudonimem Hubdon, jest graczem World of Tanks – produkcji, która pozwala nam zasiąść za sterami różnej maści czołgów.

Przygoda 74-latka z grami zaczęła się kilka lat temu, kiedy to syn pana Huberta pokazał mu gry FPS. Emeryta interesowały zwłaszcza produkcje przenosząca gracza na fronty II Wojny Światowej. Wielką miłością emeryta nie zostały jednak popularne „strzelanki”, a sieciówka – World of Tanks.

Pan Hubert spędza w grze sporo czasu. Jak dotąd rozegrał prawie 50 tys. potyczek. Ma nawet założony specjalnie na tę okazję zeszyt, w którym zapisuje skrupulatnie ilość zniszczonych w grze czołgów, podsumowuje dzienną liczbę bitew czy ilość zdobytych w nich kredytów.

 – To jest czołg, to jeździ, to strzela. To po prostu pociąga każdego faceta. A jak jeszcze udaje mi się rozwalić sześć czołgów, to już w ogóle – komentuje 74-latek.

Jak mówi, dwoma jego największymi problemami jest hejt w grze, z którym codziennie się musi zmierzyć, a także fakt, że nie jest w stanie nadążyć za młodszymi graczami. O ile to pierwsze jest w stanie po prostu ignorować, to drugie wciąż daje się mu we znaki. Niestety nie ma już bowiem takich zdolności manualnych jak nastolatkowie.

 – Na początku bardzo się przejmowałem. „Czego on ode mnie chce, skoro ja zginąłem ostatni?” pytałem się. Dziś wiem, że zajmowanie się hejterami nie ma sensu – podsumowuje temat hejtu Hubdon.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również