UDOSTĘPNIJ
źródło: dailymail.co.uk

70-letni mieszkaniec Kansas City napadł na bank i okradł go. Mężczyzna nie zamierzał jednak uciekać. Został w banku i dał złapać się policji, bo jak stwierdził „woli siedzieć w więzieniu, niż z żoną”.

Do zdarzenia doszło w zeszłym tygodniu w amerykańskim mieście Kansas City w stanie Missouri. 70-letni Lawrence John Ripple napadł na lokalny bank. Mężczyzna wszedł do niego z bronią i zażądał od kasjera wydania pieniędzy.

Kasjer napełnił pieniędzmi przyniesioną przez Ripple’a torbę. Wtedy 70-letni rabuś zamiast uciekać, odszedł spokojnie do holu banku i usiadł. Kiedy do mężczyzny podszedł ochroniarz, ten oddał mu torbę z pieniędzmi i poinformował go, że „w istocie jest tym mężczyzną, którego ochroniarz szuka”.

70-latkiem szybko zajęła się policja, która swój komisariat ma w tym samym budynku, co bank. Podczas przesłuchania Ripple przyznał, że ostatnimi czasy okropnie kłócił się z żoną, czego nie mógł wytrzymać. Postanowił więc, że chce się od niej uwolnić i woli trafić do więzienia.

 – Wolę już trafić do więzienia, niż siedzieć w domu z żoną – miał przyznać Ripple podczas przesłuchania.

Mężczyzna był tak mocno zdeterminowany, by nie wrócić do domu, że podczas rozprawy sądowej nie postarał się nawet o prawnika. W trakcie procesu był więc sam, a do wszystkich stawianych mu zarzutów pokornie się przyznawał.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: tvp.info, dailymail.co.uk
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również