UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay

Paweł Sz., mieszkaniec Podhala usłyszał własnie wyrok w sprawie gwałtu na… kurze z gospodarstwa swojej matki. Mężczyzna podczas seksualnego ataku na zwierzęciu – jak wynika z opinii biegłych – był poczytalny i nie cierpi na żadne zaburzenia psychiczne. 

W kwietniu tego roku na policję zgłosiła się matka 25-letniego Pawła Sz. z Orawy. Kobieta zawiadomiła funkcjonariuszy o gwałcie jakiego dopuścił się jej syn na jednej z kur w rodzinnym gospodarstwie. Do takiego kroku skłoniło ją to, że już wcześniej podejrzewała, że jej syn regularnie obcuje seksualnie z drobiem. Czarę goryczy przelało natomiast to, że pewnego dnia przyłapała go na gorącym uczynku.

Sąd zakwalifikował zgwałcenie kury jako „znęcanie się nad zwierzęciem gospodarskim” i „zoofilię”. Po przebadaniu oskarżonego uznano go za poczytalnego i nie cierpiącego na żadne zaburzenia psychiczne.

25-letni góral został skazany na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwuletni okres próbny oraz 1000 złotych grzywny, które musi wpłacić na konto Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :


bh, źródło: gazeta krakowska

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również