UDOSTĘPNIJ
Screen YouTube/HD Film Tributes

Większość z nas zna „Titanica”. To jeden z najpiękniejszych filmów, jakie możemy oglądać. Opowiada o wstrząsającej i tajemniczej do dziś katastrofie „niezniszczalnego” statku. Reżyser filmu po 20 latach wyjaśnia, dlaczego ten film wygląda tak, a nie inaczej.

To jedna z najlepszych superprodukcji filmowych wszechczasów. „Titanic” opowiada historię luksusowego transatlantyku, który wyruszył w dziewiczy rejs z Southampton do Nowego Jorku. Statek miał być niezatapialny, ale okazało się, że przy zderzeniu z górą lodową jego poszycie nie wytrzymało i zatonął. Są też teorie, że to nie lód, a pożar, który miał miejsce przed rejsem, był przyczyną katastrofy.

Reżyser filmu, James Cameron miał swoją wizję tego obrazu. Umieścił tam wątek romantyczny. Dama z wyższych sfer, Rose i lekkoduch, który dzięki szczęściu znalazł się na statku, Jack. Ich romans kwitł w najlepsze i pewnie żyliby długo i szczęśliwie, gdyby nie tragiczny wypadek.

Można było go uratować

Jedna ze scen pod koniec filmu do dziś budzi wiele emocji wśród fanów kina. Gdy statek tonął, Rose leżała na dryfujących w wodzie drzwiach. Jack jakimś cudem się na nich nie znalazł, chociaż ewidentnie na filmie widać, że było na nich jeszcze dużo miejsca. Fani filmu do tej pory nie mogą uwierzyć, że taka sytuacja miała miejsce. Reżyser filmu w końcu zdradza tajemnicę tej sceny.

ZOBACZ TAKŻE: PO 27-LATACH WYCIEKŁA ZASKAKUJĄCA TAJEMNICA UKRYTA W FILMIE „KEVIN SAM W DOMU”

– Odpowiedź jest bardzo prosta. Tak było napisane na 147 stronie scenariusza. Myślę, że to naprawdę głupie prowadzić tę dyskusję 20 lat po premierze. „Titanic” opowiada o śmierci i rozstaniu, więc Jack musiał umrzeć. Może faktycznie mogliśmy zmniejszyć drzwi, na których leżała Rose, aby uciąć różne spekulacje, ale jedno jest pewne: Jack musiał zginąć – tłumaczy James Cameron.

Inne pomysły na ratowanie sceny

To nie pierwszy raz, kiedy reżyser zmaga się z tym problemem. Fani wymyślają, jak można było zaradzić na takie niedociągnięcie w tej scenie. Był nawet pomysł, by związać drzwi kamizelkami ratunkowymi, ale jak wyjaśnia twórca, to też byłoby niemożliwe w tak zimnej wodzie.

ZOBACZ TAKŻE: SZOKUJĄCA TAJEMNICA JANA PAWŁA II WYSZŁA NA JAW

Pomysł związania drzwi kamizelkami ratunkowymi wymaga spędzenia od 5 do 10 minut w lodowatej wodzie, co sprawia, że organizm będzie wychłodzony do śmiertelnego poziomu. Najlepszym rozwiązaniem dla Jacka było trzymanie górnej części ciała nad wodą i modlenie się, by ktoś odpowiednio szybko go wyciągnął – stwierdził reżyser.

Źródło: wprost.pl

Te sceny w bikini zachwyciły wszystkich!


Oto najlepsze filmy lat 90.! Który budzi w tobie najlepsze wspomnienia?

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również