UDOSTĘPNIJ

Opublikowane dane są konsekwencją wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który nakazał firmie Google usuwanie z wyników wyszukiwania linków odnoszących się do danych osobowych osób prywatnych, jeśli taką chęć wyrazi sam zainteresowany, a informacje w nich zawarte są ?nieistotne lub nieaktualne?. Wyrok obejmuje wszystkie państwa UE oraz te należące do EOG (Norwegia, Islandia, Szwajcaria oraz Liechtenstein).

Każdy z przesłanych wniosków jest przez Google rozpatrywany indywidualnie i dopiero po zapoznaniu się z nim, podejmowana jest stosowna decyzja. Według diagramu kołowego opublikowanego na stronie największej wyszukiwarki świata, 41,8% wszystkich linków (z 497 507) uzyskało zgodę do usunięcia. Najwięcej wniosków wpłynęło z Francji (28 898), a najmniej z Islandii i Malty (po 118). Z Polski natomiast wpłynęło 3 665 takich wniosków.

Witryną, którą najczęściej dotyczą zgłoszenia jest Facebook (3331), Profileengine (3287) i YouTube (2393).

Google podaje również 15 przykładów otrzymanych żądań od osób prywatnych. Oto jeden z wniosków, kóry przeszedł pomyślnie procedurę akceptacji:

Otrzymaliśmy od pewnego mężczyzny prośbę o usunięcie linku do skrótu informacji o decyzjach lokalnego sądu zawierających werdykt uznający go za winnego. Zgodnie z postanowieniami angielskiej Ustawy o Rehabilitacji Przestępców (Rehabilitation of Offenders Act) ten wyrok został już wymazany. Te strony zostały usunięte z wyników wyszukiwania jego nazwiska

I taki, który jej nie przeszedł:

Otrzymaliśmy od byłej osoby duchownej prośbę o usunięcie dwóch linków do artykułów dotyczących śledztwa w sprawie oskarżeń o molestowanie seksualne, którego miał się dopuścić podczas wykonywania obowiązków zawodowych. Nie usunęliśmy tych stron z wyników wyszukiwania.

O ile w tego rodzaju przypadkach kwestia rozstrzygalności nie budzi kontrowersji, o tyle powstaje pytanie, dlaczego niektóre informacje np. o wartości historycznej zostają usuwane? Informacje o takich osobach jak Joshua Rosenblum (członek Sonderkommando w Auschwitz), Franz Riedweg (urząd SS do spraw Europy), Wolfgang Filor (dywizja SS ?Das Reich) czy choćby Harry Seidel (SS-man w obozie koncentracyjnym w Sachsenchausen) nie są ?nieistotne? ani ?nieaktualne?, w końcu chodzi o pamięć historyczną i prawo do odnajdowania na ich temat informacji nawet, jeżeli oni już dawno nie żyją.

Więcej tekstów tego autora można znaleźć również na wyszukany.blog.pl