UDOSTĘPNIJ

Marcin został alkoholikiem w wieku 15 lat i wypił 11 hektolitrów alkoholu. Młody chłopak musiał podjąć leczenie i już nigdy nie będzie mógł się napić. Litraż musiał przedstawić na terapii, która okazała się sukcesem. 

– Wypiłem ponad 400 litrów wódki i ponad 700 litrów piwa – powiedział podczas terapii.

– Jest takie powiedzenie, że alkoholik zrobi wszystko, by udowodnić sobie, że nie jest alkoholikiem. Mogłem pójść na dwie, trzy imprezy i wypić tyle, ile sobie założyłem. Jeśli mi się to udawało, na kolejnej imprezie mówiłem sobie: aha, tyle mogłem, to teraz mogę więcej. I tak w kółko – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską.

Jak zaczęła się przygoda Marcina z alkoholem? Był chłopakiem mało atrakcyjnym, nieśmiałym, odrzuconym przez kobiety. Przez 9 lat musiał zmagać się z depresją i to właśnie ta choroba była zalążkiem uzależnienia. Marcin pił, by stłumić kłębiące się w nim emocje, którymi nie mógł podzielić się z innymi. Poczucie odrzucenia spowodowało, że bardzo szybko przestał kontrolować swoje spożywanie alkoholu.

Okres uzależnienia i notorycznego picia alkoholu obfitował w agresję i ekscesy. Zdarzało się, że gdy nie bił się z innymi, sam robił sobie krzywdę na przykład rozbijając sobie nos. Przez alkohol niejednokrotnie popadł w konflikt z prawem.

Dziś Marcin ma 26 lat. Przekonuje, że nigdy nie wypije alkoholu, bo jest świadomy, iż po spożyciu jednego kieliszka wódki, nie byłby w stanie wyjść z imprezy o własnych nogach. Jego życie wreszcie zaczęło się układać, choć okres rozstania z alkoholem był niesamowicie trudny i w pewnym sensie destrukcyjny.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

źródło: WP

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również