UDOSTĘPNIJ

Po raz kolejny ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. Jak co roku, tak i w tym, doszło do aktów wandalizmu. Jedna strona usprawiedliwia je prowokacjami, druga rzuca inwektywy w stronę środowisk nacjonalistycznych. Nie mam zamiaru nikogo usprawiedliwiać, ani nikogo popierać. Przyjrzyjmy się jednak głębiej grupie pokojowo nastawionych lewicowców, którzy tak ochoczo rzucają inwektywy w polskich narodowców po kolejnym obchodzie Święta Niepodległości.

Grzeszków po lewej stronie sceny politycznej nie trzeba szukać daleko. Wystarczy wejść na oficjalną stronę polskiej Antify, gdzie napisane jest wprost:

?Faszyści nigdy nie mogą przejąć kontroli nad ulicami, dlatego fizyczna konfrontacja z nimi jest nieunikniona?

Czy właśnie tak wygląda ta wielbiona i głoszona na wszystkie strony miłość do pokoju i równości lewicy?

Ideowy wizerunek w piękny sposób maskuje jej drugie oblicze. Postać typowego lewicowca, budowana przez opinie publiczną, przedstawia nam czułą na nierówność i biedę osobę, która często staje po stronie uciskanych mniejszości. Sama lewica bardzo często powołuje się na ideę demokracji. Czy nie zapomina o dwóch istotnych i niezbędnych tejże idei wartościach? Dokładnie mówiąc: o pluralizmie politycznym, oraz o wolności słowa.

Lewicowe ugrupowania mają bardzo wrogie nastawienie do osób o innych poglądach. Ruch Palikota postulował nawet specjalne ?listy faszystów?. Na jej łamach miały zostać opublikowane nazwiska osób o poglądach nacjonalistycznych, czy konserwatywnych. Postulowana miłość do wolności lewicy kończy się wtedy, gdy ktoś nie godzi się z ich wersją jej rozumowania. Rzeczą niedopuszczalną jest to, by do dialogu publicznego dopuszczać tylko jedną stronę. Nie ma mowy o sprawnie działającej demokracji, jeśli chcemy podważyć jej fundament, czy wspomniany wcześniej pluralizm polityczny. Czy to przypadkiem nie faszyzm, z którym lewica tak ochoczo walczy, nie postulował monoideowości społeczeństwa?

Możliwość wprowadzenia do dyskursu politycznego tylko jednego spojrzenia na problem to zamach na jeden z fundamentów demokracji: wolność słowa. Lewicowi działacze często nawołują do bojkotu osób o odmiennych im poglądach, co jest rzeczą niedorzeczną. Czy cenzura do nie towarzyszy do dziś wszystkim systemom totalitarnym? Aprobata dla grup społecznych, które ubiegają się o specjalne prawa i przywileje, rysuje pozytywny wizerunek działaczy lewicy dla zwykłych zjadaczy chleba, którzy polityką interesują się tylko przy wieczornych wiadomościach. Stawia to ich w pozytywnym świetle, mimo tego że nie zwracają oni uwagi na polityczne i ekonomiczne skutki postulowanych rozwiązań. Proste frazesy zawsze są łatwiejsze do przetrawienia, niż dogłębna, oparta rzeczowymi argumentami, analiza problemu. Ułatwia to im dialog społeczny i często budzi pozorną aprobatę ludzi.

Kolejnym, niedorzecznym i niewartym komentarza ?przewinieniem? lewicy jest stawianie tezy, że zbrodnie komunistyczne były mniejsze od faszystowskich i nazistowskich, a samemu komunizmowi przyświecała dobra idea, którą niosła filozofia marksizmu. Rozliczanie zbrodniczych systemów pod tym względem jest niesmaczne, a jedynym środkiem do stłamszenia takich ideologii jest całkowite ich rozliczenie i kategoryczne odcięcie się od ich propagowania. Jeden z największych (lub najbardziej sławnych ? jak kto woli) argumentując brutalność faszyzmu wskazuje na to, że większą ilość osób wymordował komunizm i kościół katolicki. W moim mniemaniu takie słowa to zwykłe zabieganie o atencję i skupienie uwagi ludzi na swojej osobie.

?Antyfaszyści? walczą również z liberałami i libertarianami. Tutaj dochodzi do mylenia pojęć. W jaki sposób idee wolnorynkowe można utożsamiać z faszyzmem? Faszyzm stawiał państwo w roli najważniejszego bytu, zaś liberałowie chcą ograniczenia jego wpływów, a część libertarian nawet jego zniesienia. Poza tym ideologia faszystowska opierała się na korporacjonizmie, któremu bliżej do interwencjonalistycznych wybryków lewicy niż idei wolnościowych
Jedyną skuteczną metodą walki z faszyzmem, jest odcięcie się od jakichkolwiek ideologii totalitarnych. Odpowiedź przemocą na przemoc nie przyniesie żadnych owoców.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również