UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia

6 maja w Warszawie ma odbyć się organizowany przez PO „błękitny marsz”. Będzie on łączył w sobie celebrowanie członkostwa Polski w UE, walkę o niezawisłe sądy oraz jawne ukazanie stosunku wyborców partii do reformy edukacji. Według polityków w wydarzeniu weźmie udział aż 100 tys. osób.

Działacze PO wysłali już do warszawskiego ratusza wniosek o pozwolenie na manifestację, która ma rozpocząć się o godzinie 13:00 na Placu Bankowym, a zakończyć na Placu Konstytucji. Jeśli dostaną pozytywną odpowiedź, na ulicach Warszawy zobaczymy ponoć wielkie rzesze ich zwolenników, czy po prostu przeciwników reform PiS.

– Dość symbolicznie chcemy w ten sposób zaznaczyć, że ekonomia i gospodarka kraju jest ważna, a PiS kompletnie zaniedbuje ten obszar, podobnie jak obszar dotyczący przestrzegania prawa, konstytucji – powiedział mediom Stanisław Gawłowski, sekretarz generalny PO. Wyjaśnił także, że nazwa „marsz błękitny” wzięła się oczywiście od koloru flagi unijnej, którą wezmą ze sobą na manifestację działacze i zwolennicy partii.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej, Grzegorz Schetyna zaprosił do udziału w przedsięwzięciu także polityków i przedstawicieli innych ugrupowań polskiej sceny politycznej. Już 6 maja okaże się, czy będą mu towarzyszyć, jak zapowiadane 100 tys. zwolenników.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również